We wczorajszym meczu Pucharu Polski Stomil Olsztyn – GKS 1962 Jastrzębie (2-3) w barwach gospodarzy w oficjalnej potyczce zadebiutował 25-letni napastnik Ņikita Kovaļonoks. W bramce Olsztynian wystąpił dwa lata młodszy Vjačeslavs Kudrjavcevs, który zaliczył swój debiut w lidze w zeszłym sezonie.
Mimo porażki bardziej zadowolony może być Kovaļonoks, który przy okazji debiutu strzelił także swojego pierwszego gola dla Stomilu. W 15. minucie doprowadził do wyrównania wyniku na 1-1, a zdobycie bramki przez Łotysza w następujący sposób opisała oficjalna strona klubu:
„(…) nasi zawodnicy przeprowadzili dobry atak. Po wymianie kilku podań w doskonałej sytuacji znalazł się debiutujący Kovaļonoks, który pewnym strzałem pokonał Pawełka.”
Napastnik nie krył zadowolenia z tego faktu, po meczu powiedział Bałtyckiemu futbolowi: „To było dla mnie bardzo ważne, żeby strzelić bramkę”. W 70. minucie Łotysza zmienił Skender Loshi.
Oceny gry Łotysza podjął się Krzysztof Betkier z serwisu stomil.olsztyn.pl: „Ņikita dobrze się ustawiał, ale szału nie zrobił. Ważne, że miał jedną sytuację i ją wykorzystał. Jeśli tak będzie przez cały sezon, to od tego jest napastnik”.
Pucharowe starcie z GKS-em 1962 Jastrzębie nieco mniej przyjemnie będzie wspominać łotewski golkiper Vjačeslavs Kudrjavcevs, który trzykrotnie wyjmował piłkę z siatki. „Raczej nie miał szans przy każdej bramce, no może przy drugiej mógł się lepiej zachować…” – tłumaczy Betkier. Poza tym 23-letni bramkarz zaliczył kilka dobrych interwencji, lecz to nie wystarczyło aby wyeliminować rywala. Decydującego gola w 92. minucie zdobył Farid Ali.
Stomil Olsztyn – GKS 1962 Jastrzębie 2:3 (1:1)
0:1 – Wolniewicz (10), 1:1 –Kovaļonoks (15), 2:1 – Szota (56), 2:2 – Ali (76) 2:3 – Ali (90+2).
fot. Emil Marecki







