Opinie przed meczem Riga FC – Piast Gliwice

Przed spotkaniem rewanżowym II rundy LE w Rydze, Piast na własne życzenie skomplikował swoją sytuację, prezentując Ridze FC 2 bramki w pierwszym spotkaniu. To jest już jednak przeszłość, już jutro wszystko wyjaśni się na stadionie Skonto. Prognozowane scenariusze bywają różne, a ile głów tyle opinii. W myśl tego powiedzenia postanowiłem przepytać kilkanaście osób o ich osobiste przeczucia i typy. Wielu ludzi, wiele środowisk, i jedno kluczowe pytanie: „Jakie są Twoje odczucia przed meczem, kto Twoim zdaniem awansuje dalej?”

Sofian Berrahal (polski piłkarz grający w klubie Riga United): Czuję, że jednak Piast. No chyba, że Kamil w końcu zagra. Nastroje na Łotwie są takie, że wystarczy 1-0 i Riga gra dalej. I chyba taki będzie plan na to spotkanie – strzelić szybko bramkę i zamurować się.

Viktor Lukovic (francuski dziennikarz zajmujący się piłką w krajach bałtyckich): Nie mam nadziei dla Rigi. Dwa gole w Polsce padły po błędach drużyny Piasta Gliwice. W ofensywie Riga także przeciwko Dundalk grała bardzo słabo.

Edmunds Novickis (dziennikarz łotewskiego portalu Sportacentrs): Myślę, że Riga nie wykorzystała swojej wielkiej szansy w Gliwicach. Chociaż ten pierwszy gol był prezentem od polskiej drużyny, to gra przebiegała w stylu Rigi, i wierzyłem że mogą wygrać 1-0. Nagle defensywa załamała się, co nie jest typowe dla Rigi (w 58 meczach to było dopiero 3 gra od początku 2018 roku kiedy stracili więcej niż 2 gole). Oczywiście to można wytłumaczyć wymuszonymi zmianami na środku obrony, a pomocnik Laizāns, co zrozumiałe, nie był wystarczająco dobry na tą pozycję. Mimo to Riga miała możliwość wywiezienia wyniku 1-0, lub przynajmniej 1-1. Teraz Piast jest faworytem, ponieważ Riga musi wygrać w rewanżu i nie jest zbyt dobrą drużyną do atakowania jako pierwsza. Jeśli Piast zagra mądrze, wyczeka ataki Rigi i jej błędy, to wygra. Sądzę, że najlepszą okazją dla łotewskiej drużyny będą stałe fragmenty gry. Jeżeli ich nie wykorzysta, to nie widzę możliwości aby wygrała. Wciąż mam nadzieję, że Riga przynajmniej pokaże dobry futbol i będzie postawi kibiców Piasta w stan nerwowości. Mam nadzieję, że Riga wygra swoim typowym wynikiem 1-0, ale moim obiektywnym typem jest 1-2, Riga musi zagrać ryzykownie. Jeżeli tak będzie, to najbardziej prawdopodobnym rezultatem jest remis. Myślę, że Piast zdobędzie bramkę po szybkich kontratakach. Bardzo istotna jest też kwestia kontuzji, i czy obydwie drużyny będą mogły wystawić optymalny skład.
Bałtycki futbol: Jak myślisz, czy Kamil Biliński zagra? W pucharach nigdy nie wyszedł w wyjściowej jedenastce. Nie podoba się trenerowi? Może to zabrzmi ostro, ale nie lubię stylu gry zarówno Debelko, jak i Bilińskiego. Ciężko jest być na miejscu trenera Koņevsa, ale selekcja składu wyraźnie pokazuje, że faworytem jest Debelko. Ukrainiec dużo walczy, jest silny fizycznie, ale jak dla mnie nie jest wystarczająco skuteczny. Biliński nie zawsze jest widoczny na boisku, ale ma intuicję do strzelania bramek. Ponieważ Debelko zdobył gola w Gliwicach (nieważne, że był to prezent od rywala), to sądzę, że zachowa swoje miejsce w składzie.

Łukasz Bobruk (znawca piłki w krajach byłego ZSRR, Piłką w okno na wschód): Szanse oceniam pół na pół tak naprawdę. Piast nie spisuje się za tęgo ostatnio, szczególnie w obronie. A Riga odpoczęła sobie w tej kolejce.

Dainis Sondors (łotewski piłkarz FK Lielupe): Będąc uczciwym, nie oczekuję zbyt dużo od Rigi na stadionie Skonto w czwartek. Porażka 2-3 to właściwie duże szczęście, prezent, czy jakkolwiek zechcesz to nazwać, ponieważ różnica między obydwoma drużynami jest dużo większa niż pokazuje to wynik. Ale z drugiej strony – nie muszą wiele osiągnąć, wystarczy 1 gol (jak widzieliśmy w pierwszym meczu , taki gol z łatwością może paść z niczego), a potem trzeba zaparkować autobus przez resztę gry. Ostatecznie jedno jest pewne – Riga definitywnie musi zaryzykować w tym spotkaniu. Mam nadzieję, że to będzie ciekawszy mecz w ich wykonaniu niż z Dundalk. A błędy Piasta były szokujące.

Jan Gawlik (dziennikarz SofaGOL): Mimo wszystko stawiam na Piasta, choć Riga pokazała się w Gliwicach z dobrej strony. Ma dwa gole w zapasie i jeśli zagra na 1-0, ma awans.

Kamil Biliński (napastnik Rigi FC): Będzie ciężko!

Jurijs Žigajevs (były zawodnik reprezentacji Łotwy i m.in. Widzewa Łódź): Piast. Będzie 1-0 dla Piasta.

Matteo (włoski pasjonat piłki w krajach byłego ZSRR, Calcio Sovietico): Naprawdę mam nadzieję, że Ryga awansuje, ale sądzę, że zremisują, może 1-1. Piast może nie ma zbyt wiele doświadczenia, ale to naprawdę dobra drużyna na ten poziom.

Edgars Dragoo (kibic Skonto Ryga): Riga nie potrafi grać pięknie. Mogą być bardzo dobrzy w defensywie, co widzieliśmy w meczach ligowych i spotkaniach eliminacyjnych do Ligi Mistrzów, oraz rok temu w meczach z CSKA Sofia. Myślę, że w Rydze polska drużyna nie strzeli więcej niż 1 bramkę. Riga zagra defensywnie licząc na kontrataki. Ale i tak obstawiam 0-1 (zwycięstwo Piasta – przyp. aut.), ponieważ jeśli Riga nie zdobędzie gola, to na koniec będzie musiała zagrać bardziej otwarcie i ryzykownie, może być to dobra okazja dla Piasta. No ale wiemy, że futbol to futbol, i może być szalony mecz jak ten w Polsce.

Dawid Czemko (znawca estońskiej piłki): Piast stracił trochę na pewności siebie, to na pewno. Dużo zależy od Valencii, jeśli głową jest już w Anglii, to Piast będzie miał duże problemy. Szmatuła musi dostać szansę w bramce, tak samo jak Biliński na szpicy Łotyszy. Riga nie grała w ten weekend więc jest wypoczęta, dodatkowo gra teraz u siebie. Generalnie mimo tych wszystkich faktów to Piast jest faworytem, ale jeśli Riga awansuje kompletnie mnie to nie zaskoczy.

Andris (łotewski kibic z Daugavpils): Myślę, że po ostatnim meczu w Ekstraklasie Piast będzie bardzo zły, ale będzie grał bardziej ostrożnie ze względu na zasadę bramek na wyjeździe. Riga ma dobry skład w tym sezonie, ale Piast jest znacznie lepszy. Nie sądzę, że Riga wygra w dwumeczu, ale nie uważam także aby przegrała spotkanie u siebie.

Mariusz Bielski (redaktor naczelny serwisu 2×45.info): Kompletnie nie przekonuje mnie Piast od początku tego sezonu. Nie wiem w czym dokładnie tkwi problem – soda? Zbyt duża pewność siebie? Presja mistrza? – natomiast moim zdaniem coś niepokojącego zadziało się w głowach gliwiczan. Oni sami praktycznie utrzymali Rigę w grze o awans, z wyszczególnieniem Urosa Koruna. Walnął swojaka, lecz nie on jeden jest winien zaistniałej trudnej sytuacji. Spójrzmy szerzej – z BATE wypuszczone zwycięstwo pod koniec meczu, z Lechem podobnie, ze Śląskiem podobnie, a mecz z Łotyszami, nawet jeśli wygrany, również wpisuje się w trend. Wcale nie jestem przekonany co do pewnego zwycięstwa Piasta w rewanżu Ligi Europy. Szczerze powiedziawszy bardziej skłaniam się ku tezie, że jeśli awansuje, to raczej po remisie i to takim, podczas którego podopieczni Fornalika jeszcze trochę potrzęsą portkami przed wizją kompromitacji. Środowe ogłoszenie sprzedaży Valencii też na pewno nie zadziała pozytywnie na morale drużyny. Jakkolwiek spojrzeć właśnie odszedł z niej jeden z najlepszych, jak nie najlepszy członek, na co zresztą wskazywałby tytuł najlepszego ligowca ubiegłego sezonu. A że pozostali liderzy, którzy błyszczeli w poprzednich rozgrywkach – Plach, Pietrowski, Kirkeskov, Konczkowski, Parzyszek – również mocno wyblakli, to trudno mi w tej sytuacji o jednoznaczny optymizm.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie