Pāvels Šteinbors wraca na Łotwę

Odkąd 36-latek latem 2012 opuścił Metalurgsa Liepāja, od tamtego czasu widział wiele – RPA, Cypr, Polska. Zdecydowanie najlepszy okres kariery Pāvelsa przypadł na pobyt w naszym kraju. Dziś oficjalnie stało się jasne, że po dekadzie gry za granicą Šteinbors wraca do domu.

Zaczynał w Górniku Zabrze, kończył w Jagiellonii Białystok, ale w najbardziej podbił serca kibiców Arki Gdynia. To właśnie w barwach tego klubu zanotował niesamowitą passę ponad 100 występów w wyjściowym składzie z rzędu. I choć Gdynianie w sezonie 19/20 spadli z Ekstraklasy, to Łotysz został zapamiętany za sprawą swoich niesamowitych interwencji, którymi nie raz ratował Arkę.

W Gdyni Šteinbors spędził 4 lata (2016-2020), ale po spadku nie udało mu się dogadać z klubem. 36-latek był gotów nawet pozostać w drużynie mimo degradacji, ale ostatecznie przeniósł się do Białegostoku. W Jagiellonii nie odgrywał już tak ważnej roli w zespole, mimo to zdarzyło mu się kilka razy nawiązać do świetnych interwencji, z których został zapamiętany w Gdyni. Jagiellonia niedawno ogłosiła, że wyglądająca z końcem czerwca umowa Łotysza nie zostanie przedłużona. Pāvels znalazł nowego pracodawcę, i został mistrz Łotwy, RFS Ryga.

Pod pewnymi względami RFS jest atrakcyjniejszym wariantem niż Jagiellonia, głównie za sprawą tego, że nowy klub Šteinborsa zagra niedługo w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Finansowo także nie powinien być to skok w przepaść, gdyż w RFS-ie spokojnie można dostać kontrakt opiewający na kilka tysięcy euro miesięcznie. Co ciekawe Šteinborsa będą czekać także inne wyzwania. Nie dostanie on bowiem z marszu miejsca w pierwszym składzie, będzie o nie walczyć z Litwinem Vytautasem Černiauskasem, który także grał niegdyś w Ekstraklasie, a dokładniej w Koronie Kielce. Pāvels na Łotwę nie wraca więc na spokojną emeryturę, bo nudno na pewno nie będzie.

Fot. RFS

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie