Porażka w debiucie Edgarasa Jankauskasa

Wczoraj reprezentacja Litwy rozegrała pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera, byłego reprezentanta kraju Edgarasa Jankauskasa. Niespodzianki nie było, eliminacje do mistrzostw Europy 2024 Litwini rozpoczęli od porażki z Serbią.

Nikt specjalnie nie robił sobie nadziei, że Litwa będzie w stanie pokusić się o niespodziankę na Bałkanach. Serbowie kilka miesięcy temu grali przecież na Mundialu, a awans na Euro powinien być jedynie formalnością. Litwa zaś to na papierze najsłabszy zespół w swojej grupie, trener Jankauskas musiałaby dokonać czegoś w rodzaju cudu aby wyjechać z Belgradu przynajmniej z punktem na koncie.

Zgodnie z przewidywaniami stroną dominującą byli gospodarze, którzy już w 16. minucie wyszli na prowadzenie po golu Dusana Tadicia. W drugiej połowie strzelenie bramki zajęło jeszcze mniej czasu, Dusan Vlahovic uczynił to w 53. minucie. Litwini zdołali oddać kilka strzałów na bramkę rywali, ale o nawiązaniu równorzędnej walki nie było mowy. Porażka 0-2 nie jest jednak aż tak złym wynikiem, zwłaszcza że oprócz Węgrów Serbowie to najtrudniejszy rywal w grupie. Po meczu trener Edgaras Jankauskas powiedział, że wynik nie jest zadowalający, ale nie jest rozczarowany grą, którą zobaczył na boisku.

Mogło być więc zdecydowanie gorzej, aczkolwiek perspektyw na dobre wyniki reprezentacja Litwy raczej nie ma.

Fot. LFF

5 1 głos
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie