Nie po raz pierwszy, i nie po raz ostatni koronawirus mąci w sporcie. Niedawno Łotwa ze względu na rosnącą liczbę zachorowań na Covid-19 wprowadziła stan wyjątkowy. Przyniosło to wiele zmian w funkcjonowaniu lig piłkarskich.
Przed tymi zmianami do możliwości grania w piłkę na którymkolwiek z 4 seniorskich poziomów ligowych potrzebny był certyfikat szczepienia/ozdrowieńca bądź negatywny wynik testu na koronawirusa. W związku ze zmianami wprowadzonymi przez rządzących łotewska federacja piłkarska musiała zmienić te przepisy. Od 14. października negatywny test honorowany będzie jedynie w Virslīdze. Od drugiego do czwartego poziomu rozgrywek potrzebny jest certyfikat szczepień/ozdrowieńca, z kolei rozgrywki juniorskie całkowicie anulowano, podobno jak ligę weteranów i drugi poziom ligowy kobiet.
Cała sytuacja spowodowała już pierwsze problemy, gdyż jak się okazało kluby nie dysponują wystarczającą liczbą zaszczepionych piłkarzy, lub tych którzy chorowali już na koronawirusa. I tak wczoraj w meczu Nākotnes Līgi (II poziom) w barwach FK Smiltene na bramce stanął 17-letni Markuss Ķirsis, który jest nominalnym… obrońcą. Jego zespół przegrał z FK Tukums 1-6. Jeszcze większy problem miał grający szczebel niżej zespół Jēkabpils SC, który na spotkanie przeciwko FK Limbaži wyszedł… w dziewiątkę. Co ciekawe mecz zakończył się remisem 3-3. Problemy kadrowe dotknęły również grającą na drugim poziomie rozgrywek FK Audę. Choć zawodnicy tej drużyny wygrali 2-0 mecz z Albatroz SC/FS Jelgava 2-0, to na ławce rezerwowych zasiadło zaledwie 3 z 6 możliwych zmienników. Także na niektórych innych stadionach na całej Łotwie widać było ubytki wśród rezerwowych.
W najgorszej sytuacji znalazły się dzieci poniżej 12. roku życia, które nawet gdyby chciały to nie mogą się zaszczepić, a całkowite zawieszenie rozgrywek juniorskich zabiera im możliwość gry w piłkę. W tej sprawie powstała już nawet petycja na platformie „Manabalss” (z łot. „mój głos”), która w ok. 4 godziny od utworzenia zebrała ponad 10 tysięcy podpisów. Taki wynik oznacza, że będzie musiał ją rozpatrzyć parlament lub sejm, a jej organizatorzy chcą, aby mimo obowiązujących przepisów pozwolić dzieciom na uprawianie sportu.
Zmagania piłkarzy nadal będą mogli oglądać kibice na trybunach. Koniecznymi warunkami są: posiadanie certyfikatu szczepień/ozdrowieńca, noszenie maseczki, oraz utrzymywanie dystansu społecznego. Obowiązują ograniczenia w maksymalnej liczbie fanów.
Fot. F64







