W zeszły piątek upłynął termin zgłaszania zawodników do rozgrywek fazy grupowej Ligi Konferencji. Mistrzowie Łotwy zgłosili do nich 22 piłkarzy.
Każdy zespół mógł zgłosić maksymalnie 25 graczy, ale w przypadku łotewskiej drużyny 3 miejsca musiały pozostać wolne. Wynika to z przepisu rejestracji składu, który głosi, że w kadrze musi pojawić się 4 wychowanków klubu. Taki status posiada zaledwie jeden piłkarz, 18-letni Gļebs Žaleiko. Młody pomocnik wziął udział w tym sezonie w 11 ligowych meczach, ale na grę w Lidze Konferencji zbyt wielkich szans nie ma.
RFS zdecydował się także na jedną zmianę w porównaniu do poprzedniego okresu zgłoszeń. Wcześniej drużynę z powodów osobistych opuścił kapitan Tomislav Šarić i nie było sensu zgłaszać go do poprzednich spotkań. 32-letni Chorwat uporządkował już jednak swoje sprawy prywatne i powrócił do drużyny, w efekcie czego RFS zgłosił go do spotkań fazy grupowej. Odbyło się to kosztem iworyjskiego napastnika Cedrica Kouadio, który ze wszystkich napastników klubu może liczyć na najmniejszą liczbę minut.
Co ciekawe w zgłoszonym przez RFS składzie, po usunięciu Kouadio, jest tylko 2 nominalnych napastników: Andrej Ilić oraz Kevin Friesenbichler. Dla kontrastu zdecydowanie najbardziej obsadzoną formacją jest linia pomocy, która liczy sobie 10 zarejestrowanych zawodników.
W składzie RFS-u nie brakuje mniej lub bardziej znanych z polskich boisk twarzy. Oprócz wspomnianego wyżej Friesenbichlera (ex Lechia Gdańsk) znajdziemy także Pāvelsa Šteinborsa (Górnik Z, Arka, Jagiellonia), Vytautasa Černiauskasa (Korona Kielce), Kasparsa Dubrę (Polonia Bytom) oraz Denissa Rakelsa (Zagłębie L, GKS Katowice, Cracovia, Lech).
fot. RFS







