Ze Spartaksa Jūrmali do polskiej II ligi. Nowym zawodnikiem KKS-u Kalisz został Romāns Mickevičs, który rok temu także przebywał w Polsce, a dokładniej na testach w Stomilu Olsztyn, w którym jednak angażu nie dostał.
O szansach Łotysza na angaż pisałem w tekście poświęconym testowanym przez Stomil Olsztyn piłkarzom z Łotwy. Finalnie Mickevičs nie został na Warmii, później próbował przekonać do siebie sztab jednego z austriackich drugoligowców, ale również bez skutku.
Romāns Mickēvičs, który był testowany przez Stomil Olsztyn, ostatnio przebywał w austriackim drugoligowcu Amstetten. Po rozegraniu jednego meczu towarzyskiego klub nie zdecydował się zaoferować Łotyszowi umowy. https://t.co/btfIb1YSG4
— Bałtycki Futbol (@baltycki_futbol) February 5, 2020
Ostatecznie zawodnik trafił do ojczyzny, został piłkarzem Spartaksa Jūrmala, w którym kilka lat temu notował najlepszy okres swojej kariery. W niedawno zakończonym sezonie 2020 pojawił się na boisku 13 razy, zdobył gola, zaliczył asystę i został ukarany raz czerwoną kartką (dwie żółte). Teraz razem z KKS-em powalczy o baraże.
Jak wspomniałem najlepszy okres kariery Mickēvičsa był za czasów gry w Spartaksie. To właśnie w barwach tego klubu pokazał próbkę swoich najlepszych umiejętności, które widać na poniższym filmie. Po odpaleniu go zobaczycie w jaki sposób pokonał bramkarza Budućnostii Podgorica.
To było jednak 5 lat temu, o Mickevičsu mówiło się, że ma spory potencjał, ale potem nigdy już nie nawiązał do tego sezonu, który był najlepszym w jego karierze. Przed dołączeniem do KKS-u grał w Ridze FC, FK Liepāji, Spartaksie Jūrmala i FK Ventspils, czyli w silnych jak na krajowe warunki zespołach. W Ridze FC nie grał regularnie, choć należy przyznać, że w ekipie mistrza Łotwy była duża rotacja, a w wybór składu ingerowało kierownictwo klubu. Za pomocnikiem stoi duże doświadczenie, na koncie ma prawie 200 ligowych spotkań, 2 tytuły mistrzowskie oraz występy w europejskich pucharach. Jak widać na filmie wyżej dysponuje dobrą szybkością, sprzyjają temu także jego warunki fizyczne, zawodnik ma bowiem 1,75 m. wzrostu. Umiejętności na drugą ligę jak najbardziej ma, jego zaletą jest też uniwersalność pozycji, może występować w obronie oraz w drugiej linii, trenerzy na przestrzeni jego kariery wystawiali go i na prawej, i na lewej stronie w zależności od formacji, a także na wielu innych pozycjach. Zespół z Kalisza to jego pierwszy zagraniczny klub nie licząc testów w Olsztynie i Austrii.
fot. KKS Kalisz







