Dziś informowałem, że 19-letni Łotysz Kirils Iļjins z BFC Daugavpils przebywa w Olsztynie i odbędzie kilka treningów z I zespołem, zaś pod koniec tygodnia Stomil podejmie decyzję o jego dalszej przyszłości. Pochylmy się nieco bliżej nad postacią 19-latka, o którym w Polsce nikt raczej nie miał okazji jak dotąd słyszeć.
Kirils to wychowanek akademii BFC Daugavpils, która jest jedną z lepszych na Łotwie, i bardzo dobrze pracuje nad młodzieżą. Przez całą swoją karierę związany jest z tym jednym klubem. W łotewskiej Virslīdze zadebiutował w marcu 2019, nieco ponad 2 miesiące przed swoimi 18. urodzinami. Z marszu stał się zawodnikiem pierwszego zespołu rozgrywając większość spotkań w wyjściowym składzie – na 32 możliwe mecze pojawił się w 27. Tu klarować zaczyna się pierwszy atut Iļjinsa, nie każdy 19-latek może pochwalić się prawie 50 występami w najwyższej krajowej lidze. Doliczmy bowiem 19 gier z sezonu 2020, razem daje to 46, zaś sumując to ze spotkaniami pucharowymi – okrągłe 50 występów w pierwszej drużynie BFC, w tym jedna bramka w pucharze.
Iļjins to zawodnik lewonożny, który może występować na lewej stronie zarówno w obronie, jak i w pomocy. Bardziej optymalną formacją wydaje się dla niego defensywa, gdyż w ataku nie ma jeszcze aż tylu atutów. Brakuje mu przede wszystkim nutki agresji, przebojowości, ale ma jeszcze czas na nadrobienie tego gdyż rozwój takiej umiejętności przychodzi też z wiekiem. Być może poprawa tego parametru pozwoliłaby na uzyskanie więcej niż 2 asyst na przestrzeni 2 sezonów w lidze łotewskiej. Rzadko też zbiera kartki – we wspomnianych 46 spotkaniach ma na koncie 5 żółtych kartoników, ani razu nie wyleciał z boiska.
Niepodważalnie był znaczącą postacią drużyny na przestrzeni okresu 2019-2020. W ciągu 2 lat zaliczył większość ligowych spotkań, dodatkowo to także młodzieżowy reprezentant kraju w kategorii U19, ponadto ma na koncie występy w U17 i U18. Polska 1. liga wydaje się być optymalnym i dobrym krokiem w karierze Iļjinsa, i ma szansę aby przekonać do siebie sztab szkoleniowy Stomilu. Kluczowa będzie w tym momencie głowa, a dokładniej umiejętność odnalezienia się w nowym miejscu, w nowych warunkach, wśród nieznanych sobie osób. Jeżeli jednak Stomil podobnie jak rok temu również i tej zimy szuka do drużyny lewonożnych piłkarzy to być może Kirils zostanie w Olsztynie na dłużej niż tylko testy. Inwestycja nie będzie zbyt duża, a kto wie, w przyszłości może spłaci się z nawiązką.
fot. Baltic Sport Agency







