Słów kilka o Sūduvie Mariampol i Valmierze

W II rundzie eliminacji Conference League Raków Częstochowa zmierzy się z wicemistrzem Litwy bądź trzecią drużyną Łotwy. Co powinniśmy wiedzieć o obydwu potencjalnych rywalach?

Sūduva Mariampol

fot. FK Sūduva

Główne fakty:

  • 3x mistrz Litwy (2017, 2018, 2019)
  • 3x wicemistrz Litwy (2007, 2010, 2020)
  • 3x puchar Litwy (2006, 2009, 2019)
  • 3x superpuchar Litwy (2009, 2018, 2019)
  • rok założenia: 1968
  • trener: Victor Basadre
  • grupy kibicowskie: Sūduvos sakaliai (pol. Sokoły Sūduvy)

Krótki zarys

Sūduva to zespół, który w 2017 roku dość niespodziewanie przełamał dominację Żalgirisu Wilno na krajowym podwórku. Piłkarze z Mariampola przez kolejne 3 lata utrzymywali się na szczycie za każdym razem dochodząc do ostatniej fazy eliminacyjnej Ligi Europy, będąc o krok przed fazą grupową. Sytuacja uległa pogorszeniu w 2020 roku kiedy Suwalszczanie stracili na Litwie wszystkie możliwe trofea, a w pucharach zaprezentowali się słabiej odpadając w III rundzie eliminacyjnej do LE z fińskim KuPS. Minionej zimy właściciel klubu Vidmantas Murauskas (przedsiębiorca, właściciel firmy Sumeda, która zajmuje się systemami okiennymi) bezskutecznie próbował sprzedać klub chcąc wycofać się z piłki nożnej. Nie udało mu znaleźć się chętnego, więc zmniejszył nakłady finansowe, a kadra Sūduvy uległa solidnemu przewietrzeniu.

Wówczas wydawało się, że nad wicemistrzem Litwy zebrały się czarne chmury, i że zespół nie będzie liczyć się w wyścigu o mistrzostwo kraju. Ostatecznie pesymistyczne nastroje nie sprawdziły się, piłkarze z Mariampola zajmują obecnie drugie miejsce w tabeli z niewielką stratą do lidera. Do rozegrania została jeszcze około połowa sezonu, zatem dużo może się jeszcze zmienić.

Aktualna forma

Po 19 rozegranych spotkaniach w lidze Sūduva ma na koncie 39 punktów i traci zaledwie dwa „oczka” do liderującego Żalgirisu Wilno. Z drugiej strony ma za sobą grupę pościgową w postaci FK Poniewież i Żalgirisu Kowno, które od Sūduvy mają odpowiednio punkt i dwa punkty mniej. W ostatnich 5 spotkaniach zawodnicy z Mariampola grają bardzo nierówno – 1 zwycięstwo, 2 remisy, 2 porażki. Patrząc na przekroju całego sezonu większy problem Sūduvie sprawiają zespoły z czołówki, z którymi punkty tracili częściej niż tracąc punkty z niżej notowanymi rywalami, choć i to oczywiście się zdarzało. Wyniki 0-1 i 0-0 z FK Panevėžys, 0-1 z Żalgirisem Kowno i 0-2 z Żalgirisem Wilno w drugich Derbach Litwy pokazują jednak, że Suwalszczanom ciężej gra się z trudniejszymi rywalami. Dość powiedzieć, że 75% wszystkich porażek Sūduvy w tym sezonie miało miejsce przeciwko ekipom z TOP4.

Ostatnie 5 ligowych spotkań (od najstarszego do ostatniego): porażka z Dżiugasem Telsze (1-2), porażka z Żalgirisem Wilno (0-2), remis z Dainavą Alytus (1-1), remis z FK Riteriai (1-1), wygrana z Bangą Gorżdy (2-0).

fot. Flashscore

Styl gry

W bieżącym sezonie trener Victor Basadre nie zdecydował się na jeden konkretny wariant, z którego korzystałby na dłuższą metę. Najczęściej korzystał z ustawień 4-4-2 oraz 4-2-3-1, ale w ostatnim spotkaniu Sūduva wyszła dla odmiany formacją 4-3-3. Najbardziej pewnym jest wariant z czwórką obrońców, który stosowany jest nieprzerwanie od początku kwietnia, i raczej nie szykują się pod tym względem większe zmiany, chyba że siła wyższa bądź chęć zmiany taktyki skłoni trenera do roszad. Zagadką jest także liczba napastników po ostatnich ruchach kadrowych w tej formacji, możliwe że tym razem na boisko wyjdzie 2 atakujących.

Na Litwie często gra się futbol fizyczny, ale nie należy wiązać tego z nastawieniem słania górnych piłek na napastnika. Sūduva potrafi operować piłką po ziemi, rozgrywa także swoje akcje skrzydłami kończąc je dośrodkowaniem w pole karne rywala. W przypadku ewentualnego spotkania z Rakowem niemal na pewno należy spodziewać się jednak bardziej defensywnego nastawienia z oczekiwaniem na kontry. Obecna kadra i możliwości Sūduvy nie są już na takim poziomie jak wcześniej, więc potencjalna niespodzianka jest raczej mało prawdopodobna, zwłaszcza że wicemistrzowie Polski kadrowo i finansowo stoją zdecydowanie wyżej.

Kluczowy zawodnik

Osoba najlepiej pasująca do tej rubryki kilkanaście dni temu opuściła klub. Pochodzący z DR Konga Kule Mbombo w 17 spotkaniach w lidze zdobył 8 bramek i był najlepszym strzelcem Sūduvy. Z końcem czerwca wygasło jednak jego wypożyczenie z Rigi FC, i Mbombo powrócił na Łotwę, przez co Sūduva zmuszona była do jak najszybszego znalezienia następcy. W tym celu z OFI Kreta wypożyczono 21-letniego Greka Alexandrosa Gargalatzidisa, oraz ściągnięto innego reprezentanta DR Konga, Jordana N’Kololo z Wołynia Łuck. Obydwaj zaliczyli już debiuty w lidze, ale zagrali odpowiednio 11 i 8 minut.

Po odejściu Mbombo brakuje więc pewnej indywidualności w Sūduvie, która zwracałaby na siebie uwagę. Z piłkarzy wartych wyróżnienia – na pewno Semir Kerla, który gra w klubie od 2017 roku i jest jednym z nielicznych zawodników, których ominęła zimowa rewolucja kadrowa. Mierzący 1,91 m. obrońca jest od wielu lat pewnym punktem defensywy Sūduvy, i mimo 33 lat na karku nie schodzi poniżej oczekiwań. Raków potencjalnie musi mieć na względzie fakt, że drugi ze środkowych ekipy z Mariampola Aleksandar Zivanovic ma zaledwie centymetr mniej, i wzrost piłkarzy z Mariampola trzeba mieć na względzie pod kątem gry w powietrzu. Ważnym punktem drugiej linii jest Argentyńczyk Nicolas Gorobsov, który w tym sezonie zdobył 2 bramki i zanotował 4 asysty. Gorzej jest w formacji ataku, poza Mbombo pozostali napastnicy nie zdobyli więcej niż 4 bramek w kilkunastu spotkaniach.

Podsumowanie

Sūduva ma dosyć stary zespół: 7 piłkarzy z kadry przekroczyło już 30. rok życia, a litewska młodzież zazwyczaj nie gra. Skład opiera się w głównej mierze na obcokrajowcach, lokalna młodzież nie dostaje zbyt wielu szans, a klubowa szkółka nie należy do najlepszych w kraju. Formacja obronna na dobrym poziomie mimo tego, że dwójka środkowych ma 33 i 34 lata, to w lidze stracili najmniej bramek razem z Żalgirisem Wilno (13 straconych w 19 spotkaniach). Większa bolączką jest atak, po odejściu kluczowego zawodnika tej formacji brakuje skutecznego piłkarza, a nowi zawodnicy są dopiero wstępnie wprowadzani do zespołu. Raków nie powinien mieć problemów z przejściem Sūduvy, zwłaszcza w obliczu osłabień w ataku.

Polskie akcenty

Markas Beneta (prawy obrońca, 2020 Zagłębie Sosnowiec)

Povilas Leimonas (defensywny pomocnik, 2013-2014 Widzew Łódź, 2014 Jagiellonia Białystok, 2015-2016 GKS Katowice)

Valmiera FC

fot. Valmiera FC

Główne fakty:

  • 1x trzecie miejsce w Virslīdze (2020)
  • rok założenia: 1996
  • trener: Tamaz Pertia
  • grupy kibicowskie: brak

Krótki zarys

Valmiera po raz pierwszy polskim kibicom pokazała się rok temu rywalizując przeciwko Lechowi Poznań w eliminacjach do Ligi Europy. Od tamtego czasu zespół zmienił się w dość dużym stopniu, ale nadal są liczącą się drużyną na Łotwie, w zeszłym roku pierwszy raz w historii wywalczyli medale w lidze. Jeszcze w 2018 roku Valmiera była najsłabszą drużyną rozgrywek, przed spadkiem zespół uratowało rozszerzenie krajowych mistrzostw, przez co nikt nie spadł. W kolejnym sezonie do klubu wkroczył tajemniczy inwestor, który zwiększył nakłady finansowe, a w Valmierze zaczęli mówić o europejskich pucharach. Ten plan udało się zrealizować praktycznie jeszcze tego samego roku, co dało przepustkę do Europy w 2020. Dokładniej o całej historii pisałem tu. Od tamtego czasu zespół regularnie plasuje się wśród najlepszych drużyn w lidze.

Aktualna forma

Bieżąca edycja Virslīgi układa się dla Valmiery bardzo dobrze. Razem z RFS-em Ryga i Rigą FC znacząco odskoczyli reszcie stawki i wiele wskazuje, że rozwiążą między sobą kwestię mistrzostwa, choć do końca sezonu jeszcze sporo czasu. Obecnie podopieczni Tamaza Pertii plasują się na trzecim miejscu, ale nie wszyscy rozegrali jednakową liczbę spotkań. 5 ostatnich spotkań w wykonaniu Valmiery wyglądały dość solidnie: 4 wygrane i tylko jedna porażka, w dodatku z mistrzem kraju, Rigą FC. Ogólny bilans także przedstawia się całkiem dobrze: na 15 spotkań 10 zakończyło się wygraną, 2 remisem i 3 porażką. Oprócz Rigi od Valmiery silniejsze okazały się Spartaks Jurmała i RFS Ryga.

Ostatnie 5 ligowych spotkań (od najstarszego do ostatniego): wygrana z BFC Daugavpils (2-1), Wygrana z FS Mettą (2-0), porażka z Rigą FC (0-1), wygrana z RFS-em (2-1) i wygrana z BFC Daugavpils (4-0).

fot. Flashscore

Styl gry

Drużyny prowadzone przez Tamaza Pertię zazwyczaj grają dość ofensywnie. Najlepszym tego przykładem było w 2015 roku Skonto Ryga, które po remisie 2-2 w pierwszym meczu II rundy eliminacji do LE z Debreczynem, w rewanżu otworzyło się na tyle, że przegrało aż 2-9 zapominając o obronie. W przypadku gry z Rakowem historia powinna być jednak taka sama jak rok temu z Lechem, czyli zabezpieczanie tyłów i defensywne nastawienie. Również i skład od tamtego czasu się zmienił, nie ma już Tolu Arokodare, Mykoły Musolitina czy Krišsa Kārkliņša.

Podobnie jak Sūduva, Valmiera także powinna wyjść czwórką obrońców, gra takim ustawieniem przez większość sezonu. Najczęściej wykorzystywaną formacją jest 4-4-2 w rombie, ale Pertia decydował się także na ustawienie 3-4-1-2 bądź 3-4-2-1. Bardziej prawdopodobne będzie ustawienie 2 napastników, gdyż w większości przypadków przy grze 1 atakującym brakowało Raimondsa Krollisa, który jest jednym z ważniejszych piłkarzy drużyny.

Kluczowy zawodnik

Raimonds Krollis w czarnej koszulce. Fot. Valmiera FC

Bohater jednego z głośniejszych transferów zimą, Łotysz Raimonds Krollis. W barwach jednej ze słabszych drużyn ligi, Metty, strzelił 11 goli w lidze i był najskuteczniejszym krajowym zawodnikiem. Po sezonie 2020 obserwowało go bardzo dużo klubów z różnych państw, podobno jego sytuację do samego końca monitorowały niewymienione z nazwy 2 polskie kluby. Obserwację prowadzili skauci m.in. z Wysp Brytyjskich, Turcji, Rumunii, Hiszpanii, Polski, Holandii czy Francji. Finalnie dość niespodziewanie 19-latek zdecydował się pozostać w kraju, zamienił jednak drużynę na silniejszą. Bardziej niż prawdopodobne jest to, że w przyszłym roku opuści Łotwę, a Valmiera na nim sporo zarobi. Już na ten moment zdobył 8 bramek w lidze i ma ogromne szanse przebić dorobek sprzed roku.

Krollis potrafi uderzyć zza pola karnego, jest lewonożny. Mierzy 1,86 m, jest dobrze zbudowany. Wzrost pomaga mu przy walce w powietrzu, pewnie wykorzystuje rzuty karne. Jest skuteczny, w tym roku strzela średnio co 153 minuty, w meczu reprezentacji z Niemcami udowodnił także, że potrafi dobrze grać tyłem do bramki. Oczywiście ma jeszcze nad czym pracować, ale na ten moment jest to najzdolniejszy młody piłkarz z Łotwy, i ma papiery na duże granie. Tylko od niego zależy jak dalej potoczy się jego kariera. Obrońcy Rakowa w razie ewentualnego dwumeczu na pewno będą musieli zwrócić na niego uwagę i starać odciąć się go od podań.

Podsumowanie

To co może zadziałać na niekorzyść Valmiery to brak doświadczenia w Europie, którego Sūduva ma pod dostatkiem. W dzisiejszym starciu obydwu drużyn ciężko wskazać faworyta, drużyna Valmiery jest dużo młodsza (najstarszy piłkarz ma 27 lat) i bardziej świeża, ale dopiero zaczyna pisać swoją historię. Litwini mogą pochwalić się sukcesami na krajowym podwórku oraz niezłymi osiągnięciami w Europie, ale należy pamiętać, że większej części tamtego zespołu już nie ma, Valmiera nie miała aż tak dużej roszady w szatni.

Na pewny punkt drużyny zaczyna wyrastać także bramkarz Rihards Matrevics. Dwumetrowy golkiper w ostatnim czasie brylował interwencjami w lidze ratując swój zespół przed golami rywala. W Valmierze nie brak także młodych afrykańskich piłkarzy, dla których możliwość pokazania się na arenie międzynarodowej będzie ogromną dawką motywacji. Szykuje się wyrównane spotkanie, aczkolwiek także i Valmiera nie powinna stanowić problemów dla zawodników Rakowa w razie awansu.

Polskie akcenty

Brak.

***

Prognoza kibiców

Sūduvos sakaliai: „Nie chcemy przewidywać dokładnych rezultatów, drużyny stoją na podobnym poziomie. Wierzymy jednak, że przejdziemy dalej”.

Agnis, kibic Valmiery: „Dzisiejsza gra jest badaniem terenu, choć mam nadzieję, że tak nie będzie. Wierzę, że Valmiera narzuci swoją piłkę. Zwycięstwo na boisku Sūduvy byłoby super. Valmiera nie boi się Rigi FC i RFS-u, więc i tu nie ma potrzeby. Będzie walka, ale jako fan w głowie mam tylko wygraną. Typuję zwycięstwo Valmiery 2-1”.

obrazek wyróżniający: Delfi

5 2 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kong
Kong
4 lat temu

Długo mi zajeło aby przekonać sie do Rakowa, ale uwazam, że beda faworytem do awansu czy to z Suduvą czy z Valmierą. Chociaż głosy są różne aczkolwiek dawniej dywagowany czy mistrz Litwy utrzymałby sie w ekstraklasie a teraz vice mistrz Litwy dla niektórych jest faworytem w starciu z vice mistrzem Polski. Sympatuzje ligą bałtyckim, ale gdy grają z polskimi to inna para kaloszy 🙂 No i tej Valmiery nie skreślam bo może odrobić tą bramke i może jakaś dogrywka lub karne gdzie wszystko moze sie zdarzyc z dawniejsza Suduva byli by bez szans ale nie z tą obecną która i… Czytaj więcej »

Logowanie