Nie dostarczyli zbyt wielu powodów do zadowolenia swoim kibicom przedstawiciele litewskich i łotewskich klubów w Conference League. Ze zwycięstwa cieszyć się mogła jedynie Sūduva Mariampol, pozostałe drużyny rozczarowały w mniejszym lub większym stopniu.
Sūduva 2-1 Valmiera
Pierwszy etap dwumeczu, który ma wyłonić rywala Rakowa Częstochowa w II rundzie eliminacyjnej Conference League przyniósł bardzo wyrównane spotkanie. Wszystkie 3 bramki padły z rzutów karnych, a pewnymi egzekutorami jedenastek byli Nicolas Gorobsov i Alexandros Gargalatzidis dla Sūduvy, oraz Raimonds Krollis dla Valmiery. Goście mogą czuć się nieco rozgoryczeni gdyż decydującą bramkę stracili w 96. minucie gry, a jeden z łotewskich dziennikarzy, Edmunds Novickis który oglądał mecz na żywo, stwierdził, że nie był to 100%-owy karny. Tak czy owak zgodnie z przewidywaniami spotkanie było dosyć wyrównane, pod koniec piłkarzom brakowało już sił (łapały skurcze), dlatego arbiter doliczył kilka dodatkowych minut. W rewanżu kwestia awansu jest cały czas otwarta i Valmiera ma jeszcze szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
RFS Ryga 2-3 KI Klaksvik
Rozczarowanie na całej linii. Piłka nożna na Wyspach Owczych stoi na o wiele wyższym poziomie niż jeszcze choćby dekadę temu, ale dla klubu z jednym z najwyższych budżetów w kraju, z mistrzowskimi aspiracjami, Farerzy nie mogą być niebezpiecznym przeciwnikiem. Przez całą pierwszą połowę RFS nie stworzył praktycznie ani jednej dobrej sytuacji, i grał poniżej swoich możliwości. Wykorzystali to goście, którzy do przerwy zeszli z dwubramkowym prowadzeniem. Gdy Łotysze złapali kontakt strzelając gola na 1-2, wyspiarze strzelili trzecią bramkę. RFS było stać już tylko na jeszcze jedno trafienie. W rewanżu będzie ciężko odrobić straty, zwłaszcza że stołeczny zespół czeka mecz wyjazdowy.
Europa FC 0-0 Żalgiris Kowno
Kolejne bałtyckie rozczarowanie. Litwini osiągnęli dokładnie taki sam rezultat jak Legia Warszawa 2 lata temu, z tą drobną różnicą, że stroną dominującą byli piłkarze z Gibraltaru. Statystyki strzałów 15-5 (8-1 celne) mówią same za siebie kto więcej atakował w tym spotkaniu. Jedynym małym plusikiem po stronie Litwinów jest gra Deividasa Šešplaukisa, który dobrze operował piłką i celnie podawał, cała reszta jest w zasadzie jednym wielkim rozczarowaniem. Jeżeli dla trzeciej drużyny Litwy ciężkim rywalem jest wicemistrz Gibraltaru, to niżej jest już chyba tylko Andora i San Marino. Przykry dowód, że na Litwie poza Sūduvą i Żalgirisem Wilno aktualnie ciężko jest komu innemu zrobić przyzwoity wynik w europejskich pucharach. Przed rewanżem w lepszych nastrojach na pewno będą piłkarze Europy.
FK Liepāja 1-1 Struga
Rozstawienie w I rundzie eliminacji, rywalem absolutny debiutant w Europie, czego chcieć więcej? Okazuje się jednak, że nawet i w tak dogodnych warunkach można zawalić sprawę. Do przerwy Liepāja prowadziła 1-0, ale jej gra jak na przedmeczowych faworytów bukmacherów (do nich wrócimy za chwilę) była bardzo słaba. W pewnych momentach Struga zamykała Łotyszy na ich własnej połowie i nie pozwalała wydostać się spod nacisku. W 31. minucie niepilnowany Dodo wyprowadził Liepāję na prowadzenie po strzale głową. Taki wynik utrzymywał się aż… do 93. minuty. Na sam koniec spotkania Struga wyrównała po rzucie rożnym. Przez cały mecz stworzyli sobie więcej sytuacji niż Łotysze, i w rewanżu będą lekkimi faworytami. Samo spotkanie z kolei wywołuje bardzo mieszane uczucia pod kątem uczciwości przebiegu gry. Większość bukmacherów zablokowała możliwość obstawiania zwycięzcy pierwszej połowy, gdyż bardzo dużo zakładów zaczęło iść na prowadzenie Liepāji do przerwy. Podobnie było w końcówce meczu, gdy od ok. 85 minuty zaczęły iść duże pieniądze na zdarzenie, że Struga strzeli gola. W obydwu przypadkach tak się stało, więc niewykluczone, że sprawą zajmie się któraś z organizacji UEFA do zwalczania korupcji, choć póki co są to jedynie domysły.
Po pierwszych meczach el. do Ligi Mistrzów i Conference League pod względem zdobytych do współczynników punktów bardziej zadowoleni mogą być Litwini. Poniżej kompletne zestawienie, które przygotował Jānis Vitols. Tabelka w języku angielskim.
obrazek wyróżniający: fot. Valmiera FC








