Potencjalna wspinaczka po szczeblach ligowych Ekranasu Poniewież może zacząć nasuwać coraz więcej pytań w kontekście obecności dwóch klubów z jednego miasta na najwyższym poziomie ligowym. Obecnie taki układ funkcjonuje w dwóch największych metropoliach Litwy – Wilnie i Kownie. Czy Poniewież będzie gotowy na dołączenie do tego grona?
Przypomnijmy – wczoraj Ekranas Poniewież wywalczył mistrzostwo II Lygi, co oznacza że w przyszłym roku piłkarze tego klubu będą najprawdopodobniej występować na drugim poziomie rozgrywek, bo pozostaje oczywiście kwestia licencji. Ekranas jeszcze na początku tego roku starał się o pozwolenie na grę w I Lydze, ale federacja odrzuciła wniosek. Tym razem jednak powinno być łatwiej. To oznacza, że odrodzony, legendarny litewski klub znajdzie się zaledwie o krok od powrotu do elity. Elity, w której zadomowił się już na dobre FK Panevėžys, czyli drugi zespół z miasta.
Ekranas po zakończeniu sezonu 2014 nie dostał licencji na grę w najwyższej klasie, ze względu na zaległości finansowe, w efekcie czego klub został rozwiązany. Piłka w Poniewieżu jednak nie zniknął, bo na początku 2015 roku powstał FK Panevėžys, który z marszu przystąpił do rozgrywek I Lygi, a w 2018 roku wywalczył awans do A Lygi. W tym roku piłkarze tej drużyny zadebiutowali w europejskich pucharach po wygraniu Pucharu Litwy 2020. I właśnie w 2020 roku zmartwychwstał Ekranas. W czerwcu 2020 roku Komitet Wykonawczy zatwierdził wniosek klubu Aukštaitija Panevėžys o zmianę nazwy i możliwość użytkowania logotypu Ekranasu. Kierownictwo Aukštaitiji odkupiło od właściciela upadłej spółki Ekranasu znak towarowy (nazwa + logo). Szczegóły transakcji wyjaśniał Tomas Malinauskas, dyrektor klubu: „Sąd wszystkie finansowe luki zasądził jednej osobie, a my kupujemy rzeczy, które nie są z nią związane. Innymi słowy, nie kupujemy klubu, ale jego markę. Do tej pory nie mogę ujawnić dokładnej kwoty, ale powiem, że biorąc pod uwagę historię klubu, nie jest tak naprawdę duża”.
Aukštaitija występowała wówczas na trzecim poziomie rozgrywek i nie była w zasadzie żadnym konkurentem dla FK Panevėžys. Z Ekranasem sprawa wygląda już nieco inaczej – najbardziej fanatyczni kibice z grupy „Pirmoji Armada” cierpliwie czekali na powrót swojego ukochanego klubu przez 5 lat i nie wspierali nowo utworzonego zespołu, ba, podchodzili do niego z dużą rezerwą, a przede wszystkim niechęcią. W internecie przewijają się komentarze życzące szybkiego powrotu Ekranasowi do elity na zasadzie „jedno miasto – jeden klub”.
To jednak nie będzie takie proste. Również i w tym roku FK Panevėžys najprawdopodobniej wywalczy awans do europejskich pucharów, kierownictwo klubu już 2 lata temu po debiutanckim sezonie A Lygi podkreślało, że ich ambicje sięgają wyżej niż wywalczone wówczas 5. miejsce. Słowa te znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości i raczej nikt nie myśli o tym aby zakończyć działalność klubu. Jakakolwiek fuzja również raczej nie wchodzi w grę, więc jedynym logicznym rozwiązaniem w przypadku powrotu Ekranasu do A Lygi wydaje się być współistnienie w jednej lidze FK Panevėžys oraz Ekranasu. Dużym doświadczeniem w tej kwestii może pochwalić się Kowno: wcześniej do 2019 roku współegzystowały ze sobą Żalgiris Kowno oraz Stumbras, a po roku przerwy od bieżącego sezonu w miejsce Stumbrasu pojawił się Hegelmann Litauen. Podobna sytuacja ma miejsce w Wilnie odkąd FK Riteriai przenieśli oficjalnie swoją siedzibę z Troków do stolicy. Z kolei dla Poniewieża byłaby to sytuacja całkowicie nowa, gdyż nigdy w historii A Lygi miasto nie miało w niej więcej niż jednej drużyny. Czy ratusz postanowi, że finansowanie dwóch drużyn na tak wysokim poziomie jest opłacalne? Odpowiedź na to pytanie przyniesie ewentualny awans Ekranasu na najwyższy szczebel.
obrazek wyróżniający: delfi.lt







