W sobotnim meczu II Lygi piłkarze TransINVEST Wilno pokonali 5-1 Ateitis Wilno i umocnili się na prowadzeniu w tabeli litewskiej II Lygi. Po zakończeniu spotkania nikt jednak nie świętował zwycięstwa z powodu fatalnego wydarzenia w pierwszej połowie meczu.
W okolicach 29. minuty spotkania doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia. 32-letni defensor TransINVEST Gajus Kulbis po niewielkim starciu upadł na głową na sztuczną murawę i od razu stracił władzę nad swoim ciałem. Wszyscy błyskawicznie zdali sobie sprawę, że sytuacja jest poważna. Spotkanie przerwano na około 10 minut, a piłkarz od razu został przewieziony do krajowego szpitala uniwersytetu wileńskiego. Początkowo rentgen nie wykazał żadnych złamań, ale po badaniu rezonansu magnetycznego okazało się, że Kulbis ma uszkodzone nerwy, kilka z nich było przerwanych. Zawodnik od razu trafił na stół operacyjny.
Zabieg, który przeprowadzono w nocy z soboty na niedzielę, trwał 8 godzin. Kulbisa wprowadzono w stan sztucznej śpiączki, obecnie jest już przytomny. Leży podłączony do aparatury, czuje dotyk w dłoniach, ale jest w stanie poruszać tylko oczami. Nie są jeszcze znane dokładne wyniki.
Gajus Kulbis to były obrońca takich klubów jak m.in. Vėtra Wilno, Banga Gorżdy, Ekranas Poniewież, czy estoński Sillamäe Kalev. W swoim dorobku ma także 1 mecz w reprezentacji Litwy U21 w 2009 roku. Prywatnie wraz ze swoją dziewczyną wychowuje małą córeczkę. Na konto jego partnerki Justiny Šafranovičiutė można przekazać wsparcie dla Gajusa w walce o powrót do normalnego życia: LT217300010122613013.
fot. TransINVEST Wilno







