W piątek 27. maja w Rydze w budynku Splendid Palace odbyło się międzynarodowe forum Virslīgi. Wśród gości nie zabrakło przedstawicieli hiszpańskiej LaLigi, litewskiej ligi koszykówki czy stowarzyszenia „Europejskie Zawodowe Ligi Piłkarskie”. Z ramienia Bałtyckiego futbolu na wydarzenie udał się Krists Brutāns, który podzielił się swoimi wrażeniami.
Krists otrzymał zaproszenie za sprawą akredytacji na mecze Virslīgi, i był to dla niego debiut na tak dużej uroczystości. Nie zabrakło różnych wykładów i przemówień związanych z rozwojem łotewskiej ligi i wymianą doświadczeń na jego rzecz. „Muszę bardzo podziękować Virslīdze, a zwłaszcza Maksimsowi Krivunecsowi, Ainārsowi Dakša, Pauliusowi Jakelisowi i innym organizatorom za to, że Virslīga, choć jest małymi rozgrywkami w porównaniu do La Ligi, patrzy w przyszłość i bardzo chce coś poprawić” – powiedział Krists.
Forum rozpoczęło się od przemówienia Maksimsa Krivunecsa i powitania w formie wideo przez szefa hiszpańskiej La Ligi. Pierwsza dyskusja dotyczyła rozwoju piłki nożnej samej w sobie, z udziałem Krivunetsa, Javiera Morente (LaLiga / Zastępca Prezesa), który mówił nieco więcej o rozwoju La Ligi, oraz Jacco Swarta (Europejskie Zawodowe Ligi Piłkarskie / Dyrektor Zarządzający), który reprezentował stowarzyszenie, do którego Maksims Krivunecs został niedawno wybrany. W dyskusji podkreślono wiele elementów, które przyczyniły się do rozwoju La Ligi, takie jak opracowanie strategii, zwiększenie liczby pracowników itp.

Zauważono, że Virslīga jako całość poczyniła duże postępy, ale jest jeszcze wiele do zrobienia – jak zauważył przedstawiciel lig europejskich, słabą stroną Łotwy jest infrastruktura (głównie stadiony), co nie sprzyja przyciąganiu widzów. Kolejnym prelegentem był przedstawiciel Litewskiej Ligi Koszykówki, który opowiedział o rozwoju ligi, a dokładniej o tym, co mu nie sprzyja. Jako pozytywny przykład padł Eurobasket 2011, który odbył się na Litwie, co przyczyniło się do rozwoju koszykówki w tym kraju i przyciągnęło wielu widzów. Przedstawiciel z Litwy stwierdził jednak, że trudno jest zachęcić zwłaszcza młodych ludzi do przychodzenia na mecze, dlatego należy pracować nad treściami cyfrowymi.
W trakcie przerwy obiadowej, która nastąpiła potem, dziennikarz Bałtyckiego futbolu miał okazję wymienić się opiniami na różne tematy z kibicami piłkarskimi.
Następnie, po przerwie, odbyła się dyskusja na temat Virslīgi z udziałem Mārisa Verpakovskisa, Andrisa Rihertsa i Roberta Uldriķisa (napastnik Cambuur SC). Tematem spotkania był rozwój młodych zawodników w krajowych rozgrywkach. Jako przykład na to, że na Łotwie mogą wyrosnąć dobrzy piłkarze, został podany Verpakovskis w przeszłości, a Uldriķis obecnie, który w Virslīdze grał zarówno dla Metty, jak i RFS, i dopiero po tej drodze (krok po kroku) przeniósł się do Szwajcarii.

„Dla mnie najciekawsza prezentacja dotyczyła rozwoju kobiecej La Ligi i ogólnie kobiecej piłki nożnej w Hiszpanii. Podczas gdy w przeszłości mniej niż 50% męskich drużyn La Ligi posiadało także sekcje kobiece, obecnie ma je 17 z 20 drużyn. Zwrócono uwagę na mechanizmy wsparcia (inwestycje) oraz na fakt, że co roku coraz więcej meczów kobiet rozgrywanych jest na dużych stadionach z ponad 10 000 widzów” – tłumaczy Brutāns.
Kolejna prezentacja dotyczyła internacjonalizacji La Ligi, czyli sprzedaży i marketingu produktu poza Hiszpanią. Na całym świecie La Liga ma swoich delegatów lub nawet oddziały regionalne (w Indiach, Chinach i innych krajach), które pracują nad przyciągnięciem nowych widzów. Jako przykład podano wykorzystywanie zagranicznych zawodników w celu zainteresowania fanów z zagranicy (np. w trakcie sezonu jest mecz, w którym obydwie drużyny mają japońskiego piłkarza, więc należy to podkreślić, aby Japończycy mogli się tym zainteresować). Na koniec odbyła się prezentacja dwóch przedstawicieli Osasuny: jak klub, mimo kryzysu w 2014 roku, zdołał się rozwinąć, zbudować nowy stadion, spłacić długi, osiągnąć zyski i przyciągnąć młodych piłkarzy, co w tym regionie Hiszpanii jest najwyższym wynikiem pod względem liczby piłkarzy w stosunku do liczby mieszkańców. Forum zakończyło się ok. godz. 17.00. Na wydarzenie można było także nabyć bilet w cenie 25 euro.
Następnie Krists Brutāns udał się na Derby Rygi, podczas których można było dostrzec bardzo dobrą otoczkę medialną. „Czułem się trochę jak w prawdziwym piłkarskim kraju” – podsumował.
fot. Virslīga







