Ponad 4000 kibiców na derbach Rygi!

Wczoraj bez wątpienia największą piłkarską atrakcją Łotwy były derby pomiędzy RFS-em a Rigą FC. Wydarzenie, które było promowane z wyprzedzeniem czasowym ściągnęło na stadion Skonto dużą liczbę widzów, oczywiście jak na warunki łotewskie.

4258 kibiców – to nowy rekord ligowej frekwencji w tym sezonie. Nie jest to największy wyczyn w historii rozgrywek, bo na meczach Skonto i Metalurgsa Liepāja w 1997 i 2004 roku przychodziło po 6500 kibiców, ale i tak można mieć powody do zadowolenia. Wczorajszy wynik daje 4. miejsce w historii Virslīgi pod względem frekwencji.

Można rzec, że było to prawdziwe piłkarskie święto, bo wreszcie zapewniono niesamowitą otoczkę. Na pewno pomógł fakt, że spotkanie odbywało się zaraz po kongresie „Forum Virslīgi” na którym nie brakowało wielu przedstawicieli piłkarskiego świata z państw bałtyckich (nasz portal także był obecny!), więc derby Rygi były fajnym uzupełnieniem dnia. Organizacja spełniała wreszcie standardy lepszych od Łotwy państw piłkarskich – transmisji w telewizji towarzyszyło studio przedmeczowe, a na stadionie można było wejść po prostu skanując swój bilet zamiast kupować kartonik i okazywać go potem pani, która ręcznie zliczała liczbę widzów. A przynajmniej ja z takimi standardami spotkałem się pod koniec 2017 roku. Prężnie działały także sklepy kibica obydwu drużyn (RFS uruchomił tymczasowy punkt z okazji derbów), gdzie można było nabyć różnego rodzaju akcesoria, czy nawet zrealizować swój personalny nadruk na koszulce.

Ze strony czysto piłkarskiej górą była Riga FC, która pod wodzą tymczasowego trenera Kristapsa Blanksa strzeliła broniącemu tytuł rywalowi 2 gole i zmniejszyła stratę do czołowej czwórki. RFS z kolei stracił szansę na prześcignięcie Valmiery i objęcie pierwszej pozycji. Oba zespoły mają po 38 punktów, ale Valmiera nie zagrała jeszcze swojego meczu. Blisko jest także Liepāja, która ma 35 „oczek” i także 1 mecz mniej niż RFS.

Na boisku pojawiło się dużo znajomych twarzy z polskich boisk. W barwach RFS-u zagrali Vytautas Černiauskas (ex Korona Kielce), Kevin Friesenbichler (Lechia Gdańsk), Kaspars Dubra (Polonia Bytom) i Deniss Rakels (m.in. Cracovia i Lech). Na ławce pozostał były obrońca Termaliki Nieciecza, Vitālijs Maksimenko. Z kolei dla Rigi FC zagrali Antonijs Černomordijs (Lech II Poznań) i Vladimirs Kamešs (Pogoń Szczecin).

Atmosfera i otoczka meczu spotkała się z pochlebnymi opiniami kibiców, którzy przyszli na stadion. „Poczułem się trochę jak w piłkarskim kraju” – powiedział Krists Brutāns, który z ramienia Bałtyckiego futbolu wizytował derby. Swój wielki dzień miał przede wszystkim rezerwowy na co dzień golkiper Rigi, 23-letni Toms Nils Puriņš, który powstrzymał napastników rywala i zachował czyste konto.

Fot. Riga FC

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie