Wczoraj w większości europejskich państw zamykało się okienko transferowe. W trakcie tego dnia dochodzi do wielu transakcji „last minute”, a bohaterem jednej z nich został Łotysz Mārcis Ošs.
30-letni defensor od 2018 roku regularnie wypożyczany jest ze Spartaksa Jurmała do różnych szwajcarskich klubów. Z końcem czerwca wrócił na Łotwę po pobycie z FC Lugano. Od tamtego czasu trenował w Jurmali, ale nie planował tam zostawać. Treningi miały zapewnić Ošsowi pozostanie w formie, a w międzyczasie miał on szukać nowego pracodawcy.
Los byłego obrońcę Górnika Zabrze ponownie skojarzył ze Szwajcarią. Tym razem wypożyczony został do grającego w Challenge League (drugi poziom rozgrywek) FC Stade-Lausanne-Ouchy. Cała transakcja zatwierdzona została dosłownie w ostatniej chwili. W momencie finalizacji wypożyczenia do zamknięcia okienka pozostawało… 5 sekund!
Thank you guys for achieving this transfer 5 seconds before the transfer deadline! 😁🕕
Now we believe that Swiss people are really precise 🇨🇭🔝
We wish you and Marcis a successful season 💪🏼 https://t.co/zEPpYltEVv— FK Spartaks Jūrmala (@fkspartaks) August 31, 2021
Ošs obecnie przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Łotwy, która dziś wystąpi w meczu przeciwko Gibraltarowi w ramach el. do MŚ 2022.
Ze Szwajcarii odszedł tymczasem inny Łotysz. Napastnik Roberts Uldriķis opuścił FC Sion i podpisał 2-letnią umowę z beniaminkiem Eredivisie, SC Cambuur.
fot. fcslo.ch







