Valērijs Šabala: „Riga FC pozytywnie mnie zaskoczyła”

Za sprawą Szymona Góralskiego na łamach „Bałtyckiego futbolu” drugi raz ukazuje się wywiad z zawodnikiem Miedzi Legnica, Valērijsem Šabalą. Rozmowa bez wątpienia wielowątkowa, od limitu obcokrajowców w Virslīdze począwszy, na repezentacji skończywszy. Wywiad został przeprowadzony 20.08.2019, więc część rzeczy takich jak mecz Rigi FC z Kopenhagą miały już miejsce.

Szymon Góralski: Jak do tej pory oceniasz rozgrywki na Łotwie w sezonie 2019?

Valērijs Šabala (Miedź Legnica): Moim zdaniem poziom wzrasta, co widać po europejskich pucharach. Trzeba też zwrócić uwagę, że dużą rolę w tych zespołach odgrywają obcokrajowcy, co uważam jest z korzyścią dla łotewskich piłkarzy. Na treningach i meczach uczą się od lepszych zawodników. Stadiony i ogólnie otoczka od lat nie zmienia się, ale poziom ligi idzie w górę.

Co sądzisz o limitach dla obcokrajowców w Virslidze?

Niektórzy mówią, że musi być, bo będą grać Łotysze. Moim zdaniem jeśli zrobić limit to np. co najmniej dwóch Łotyszy na boisku a reszta walczy między sobą o skład aby uniknąć sytuacji gdzie ktoś z moich rodaków gra z przymusu.

A może jak w Polsce z młodzieżowcem?

Albo jak z młodzieżowcem. Coś takiego… Wprowadzenie innego limitu niż jest obecnie spowodowałoby szybszy wzrost jakości Virsligi.

Czy Riga FC ma już prostą drogę do mistrzostwa?

Ciężko będzie komukolwiek dogonić Rygę. Piłkarze Konevsa mają 6 punktów więcej niż drugi RFS, i dwa mecze mniej niż reszta. Jeśli je wygrają mają już 12 punktów przewagi i to będzie naprawdę spora zaliczka. Nawet jeśli ktoś miałby dogonić Rygę, to nie tylko obecni mistrzowie Łotwy musieliby tracić punkty, ale reszta – przede wszystkim RFS – musi  punktować w 100% wygrywając swoje mecze. Trzeba też dodać, że do Riga FC przyszedł Kamešs – bardzo dobry piłkarz, po kontuzji wrócił Ivans Lukjanovs. Ogólnie oni mają bardzo szeroką i wyrównaną kadrę.

Co wiadomo o Artūrsie Karašausksie?

Z tego co mi wiadomo, to jest już na Cyprze w Pafos.

Ostatnio w lidze słabsze wyniki notuje FK Liepaja. Co o tym możesz powiedzieć?

Ciężko mi powiedzieć, bo tyle nie oglądam. Dziwne, że FK Liepaja notuje takie wyniki, bo to co grali w europejskich pucharach to były bardzo dobre mecze z Dinamo Mińsk i całkiem niezłe spotkania z IFK Norkoping, bo mieli w tych meczach swoje szanse. Mają doświadczonego trenera – Aleksandra Starkovsa. Trudno mi powiedzieć czemu w Europie potrafili grać bardzo dobrze a w lidze nie punktują ostatnio. Widocznie jest jakiś problem w klubie, o którym nie mam pojęcia.

Jak ocenisz postawę RFS i FK Ventspils w eliminacjach ligi Europy?

Szkoda bardzo RFS-u. Szkoda w ogóle tych całych dwóch meczów. Wygrali na wyjeździe z Olimpią pierwsze spotkanie. Nikt tego nie oczekiwał. Pewnie wszyscy w ciemno wzięliby remis, ale wygrali na wyjeździe 3:2 i do 90 minuty rewanżu mieli awans. Jednak w naszym kraju jest tak, że gramy aby utrzymać wynik…

W naszym też.

No było widać od razu, że wyszli po to aby nie przegrać wyżej niż 1:0
W drugiej połowie rewanżu Słoweńcy mieli dwie sytuacje w zasadzie,podobnie jak RFS. Już przy 2:0 była kontrowersja w polu karnym Olimpii.

Oczywiście, że będą mieli jakieś momenty do zdobycia bramki. Mi chodzi bardziej o takie podejście do meczu na zasadzie aby przetrwać. Moim zdaniem tak było w tym przypadku.
Natomiast jeśli chodzi o FK Ventspils, to mieli szczęście w losowaniu. Najpierw zespół z Albanii a później uniknęli Hajduka Split, który zapewne zlekceważył w rewanżu Gzirę. Na pewno z Chorwatami mieliby trudniej. Nie byliby bez szans ale twierdzę, że – mimo iż Maltańczycy przeszli Chorwatów – Gzira to słabszy rywal. Po prostu zagrali tzw. mecz życia. Cały dwumecz Ventspilsu z Gzirą został rozstrzygnięty w Rydze. W III rundzie trafili już na trudnego rywala – Victorię Guimaraes. W zasadzie niewiele można było dać szans ekipie z Kurlandii.

Jednak ten wynik dwumeczu 0:9 to jednak jest za wysoki. Spodziewałem mniejszego rezultatu.

Może na wyjeździe za dużo ale domową porażkę 0-3 można już było założyć . Vitoria to zespół lepszy, nie poziom wyżej a 2 lub 3.

Wróćmy do rywalizacji Piasta Gliwice z Riga FC. Jakie miałeś oczekiwania przed tymi meczami?

Riga zaskoczyła mnie w tych meczach. Po wylosowaniu Piasta Gliwice mówiłem, że szanse Łotyszy to około 20%. Uważam, że pierwszy mecz w Gliwicach zagrali słabo, bo gospodarze sami sobie strzelili gole.

Drugi gol zgoda, bo nie było kompletnie nikogo w pobliżu a pierwszy? Owszem kuriozalny ale czasem takie gole się zdarzają. Jednak tam trzeba było pójść za akcją, co zrobił Debelko.

Pierwsza bramka to jest błąd techniczny. Tam nikt nikogo nie naciskał. Uważam, że tak jak w przypadku drugiego gola, tego pierwszego też sami sobie strzelili. Jeśli chodzi o rewanż to tyle co oglądałem, to Ryga była w 100% lepsza i ten jeden mecz wygrali zasłużenie.

Czy Valerianos i Sharpar dodali dużo jakości zespołowi?

Ja myślę, że tak, bo to doświadczeni piłkarze ale w Rydze jest sporo takich zawodników. Może mają mniej doświadczony środek obrony – Stuglis i Cernomordijs.

Stuglis zmienił pozycję.

Tak ale to już miało miejsce około 3 lata temu. On już w Spartaksie Jurmala grał jako środkowy obrońca. Oprócz środka obrony jeszcze Ozols jest mało doświadczonym bramkarzem. To bardzo dobry gracz ale jeszcze przed nim sporo grania, zbierania doświadczenia.

Jak ocenisz starcia z HJK Helsinki?

Riga pozytywnie mnie zaskoczyła. Oglądałem pierwszy mecz i tak naprawdę oni zmęczyli HJK. Mieli bardzo dużo sytuacji, przewagę w posiadaniu piłki i w ogóle zespół prezentował się bardzo dobrze. Natomiast rewanżu nie widziałem, więc nie mogę się o nim się wypowiedzieć. Cieszę się, że awansowali dalej.

Jakie są nastroje na Łotwie przed meczami FC Kopenhaga?

To będą dwa największe mecze na Łotwie na przestrzeni 10 lat jeśli chodzi o piłkę klubową. Ostatnie takie były jak Ventspils grał w składzie m.in. z Kolinko i Astafjevsem w fazie grupowej Ligi Europy. Pierwszy mecz Riga FC zagra w Kopenhadze i mam nadzieję, że przywiozą taki wynik, że będą realne szanse na awans do fazy grupowej Ligi Europy i kibice zapełnią stadion Skonto. Coś zostało poprawione, UEFA dała zgodę na rozegranie meczu.

Jeszcze chciałbym spytać się o Robertsa Ozolsa. Patrząc na to, że Vanins ma 39 lat a Steinbors za około miesiąc skończy 34 lata czy Ozols za kilka lat będzie pierwszym bramkarzem reprezentacji Łotwy?

Trudno powiedzieć. Na pewno jest świetny na linii. Ma bardzo dobry refleks. Drzemie w nim spory potencjał. Natomiast są spore braki z grą na przedpolu. Ma 23 albo 24 lata. To jeszcze nie jest dużo jak na bramkarza, więc sporo jeszcze przed nim grania, zbierania doświadczenia, co w przyszłości może zaowocować.

Czy Twoim zdaniem jest to bramkarz nr 3 – po Steinborsie i Vaninsie – na Łotwie?

Myślę, że tak.

Czy już powoli myślisz o meczach reprezentacji z Austrią i Macedonią Północną? Macie chyba coś do udowodnienia.

Tak. Nie myślałem dużo ale właśnie dzisiaj mi kierownik drużyny mówił mi, że jutro trener reprezentacji będzie do mnie dzwonił… Na pewno mamy coś do udowodnienia po ostatnich meczach. Pierwszy mecz, bardzo trudny, gramy na wyjeździe z Austrią ale mam nadzieję na pozytywny wynik. Później w Rydze z Macedonią Północną to spotkanie, gdzie musimy się zrehabilitować przed własną publicznością za spotkania z Izraelem i Słowenią. Nie możemy zagrać takiego meczu jak te w czerwcu. Słyszałem, że będą duże zmiany w kadrze. Trener był niezadowolony nie tylko z powodu wyników ale i podejściu do tych spotkań. Kaspars Gorkšs miał rozmowę z trenerem i tyle co wiem, to trener ma pełne wsparcie prezesa naszej federacji.

Kiedy Valērijs Šabala zacznie być skuteczny tak jak w zeszłym sezonie 1 ligi lub w reprezentacji w Eliminacjach Euro 2016?

Mam nadzieję, że w końcu tak będzie. Na początek musi być forma w klubie i mam nadzieję, że zacznę strzelać bramki dla Miedzi i reprezentacji. Na razie ciężko idzie. Miałem już taki moment. Nie chodzi tu o formę fizyczną, bo przeszedłem normalnie okres przygotowawczy i wszystko jest w porządku od tej strony. Ale czasem już sam sobie zadaje pytanie czemu nie mogę przyjąć prostej piłki jak w meczu z Zagłębiem Sosnowiec. W polu karnym zrobiłem prosty błąd techniczny, który nie powinien mieć miejsca.

Bo mnie zastanawia jak można było dobrze grać w Eliminacjach do Euro 2016 przeciwko obrońcom reprezentacji Czech, Turcji czy Islandii i strzelać gole a dlaczego tych goli nie ma ostatnio dla reprezentacji Łotwy czy też Miedzi Legnica. Z czego to wynika?

Musi przyjść forma. Nie chodzi o presję. Myślę, że jak strzelę pierwszego gola to odblokuję się i zacznie działać prawo serii. Wiem czego oczekują ode mnie kibice, prezes, dyrektor sportowy, trener i wszyscy w klubie. Po prostu jestem świadom, że mogę dać dużo więcej drużynie niż to co zrobiłem do tej pory. Sporo pracuję nad tym aby wrócić do najlepszej formy, aby odblokować się i pomóc Miedzi bo napastnik musi strzelać bramki. I tyle.

fot. Miedź Legnica

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie