Estończyk Henrik Ojamaa to 38-krotny reprezentant Estonii, który za sprawą ostatniego powołania do kadry bez wątpienia będzie miał okazję na poprawienie tego dorobku. Wraz z Miedzią Legnica będzie walczył o powrót do Ekstraklasy. Szymon Góralski w krótkiej rozmowie z estońskim piłkarzem poruszył wątki zarówno reprezentacyjne, jak i te dotyczące konkretnych piłkarzy. Zapraszam do lektury!
Szymon Góralski: Czy Polska to dobry kierunek dla estońskich piłkarzy?
Henrik Ojamaa (Miedź Legnica): Polska to bardzo dobry kierunek dla estońskich piłkarzy. Ale 8 lat temu gdy graliśmy baraż o awans do Euro 2012 z Irlandią to w zasadzie wszyscy byli za granicą. Teraz mamy taki czas w naszej piłce, że nie jest łatwo młodym piłkarzom zrobić pierwszy krok w karierze. Niektórzy próbują sił w ligach z północy Europy i czasem im udaje się regularnie grać jak Karolowi Metsowi.
Który z estońskich zawodników, na którego napotkałeś zrobił na Tobie największe wrażenie?
Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie…
Może Anders Oper?
Anders Oper może być. Był to napastnik skuteczny. Razem graliśmy w reprezentacji i potem był moim trenerem. Na pewno wiele dała mi z nim praca na kadrze. Myślę, że też Mart Poom. On bardzo profesjonalnie podchodził i podchodzi do wykonywanego zawodu. Dalej imponuję wysoką formą i bez problemu mógłby sobie jeszcze gdzieś pograć.
Erik Sorga to materiał na piłkarza europejskiego formatu?
Pierwszy raz miałem z nim przyjemność trenować w kadrze, gdzie zagrał pół godziny z Irlandią Północną. Dlatego nie mam jeszcze wyrobionego o nim zdania. Ale najważniejsze aby zrobić ten pierwszy właściwy krok z Estonii, gdzie będzie miał większą rywalizację, trudniej będzie mu dochodzić do sytuacji podbramkowych, zagra przeciwko lepszym defensorom. Bo na tą chwilę jak się gra w lidze estońskiej a potem w reprezentacji lub jak tego lata jego klub przeciwko Eintrachtowi Frankfurt, jest to duży przeskok. Mam nadzieję, że w jego karierze piłkarskiej wszystko dobrze się potoczy i będzie dawał dużo radości kibicom w Estonii.
Niebawem reprezentacja Estonii zagra mecze w Tallinie z Białorusią i Holandią. Co mógłbyś o tym powiedzieć?
Teraz mamy nowego trenera. Wynik oczywiście jest istotny, ale najważniejsze abyśmy odpowiednio się przygotowali, ciągnęli wózek w jednym kierunku, i dobrze zagrali. Na pewno chcemy powalczyć o zwycięstwa, ale wyniki mogą być różne. Białoruś to teoretycznie łatwiejszy przeciwnik, ale też mają nowego trenera.
Holandia przyjedzie po raz trzeci na A.Le Coq Arena i po raz trzeci będzie miała problemy?
Te dwa mecze były bardzo dobre. Jeden był na otwarcie stadionu w 2001 roku. Prowadziliśmy 2:1 po bramkach Opera i Zelinskiego do 82 minuty, ale potem straciliśmy 3 gole i skończyło się niestety naszą porażką 4:2. W eliminacjach do MŚ 2014 mieliśmy remis, i w końcówce straciliśmy gola na 2:2 po kontrowersyjnym karnym. Skoro było Holendrom ciężko dwa razy to może będzie i trzeci, i tym razem 3 punkty zostaną w Tallinie? Chciałbym.
fot. autor wywiadu, Szymon Góralski







