Vilius Labutis to bardzo ciekawy przypadek. Urodził się i gra w piłkę w Irlandii, jego rodzice są Litwinami, ale według obowiązujących na Litwie przepisów Labutis nie może reprezentować kraju ojca i matki. W wywiadzie dla Bałtyckiego futbolu opowiedział także o swoim życiu i piłce w Irlandii!
Rafał Kobza (Bałtycki futbol): W Irlandii jest wielu pracujących Litwinów, ale wydaje mi się, że nie piłkarzy. Czy jesteś jedynym graczem z Litwy w irlandzkiej drugiej lidze?
Vilius Labutis (Cabinteely FC): Tak, obecnie jestem jedynym Litwinem w drugiej lidze irlandzkiej. Z technicznego punktu widzenia nie mam nawet litewskiego obywatelstwa z powodu litewskich przepisów, które nie zezwalają na podwójne obywatelstwo.
Ale urodziłeś się na Litwie?
Nie, moi rodzice są Litwinami, ale przeprowadzili się do Irlandii zanim się urodziłem.
Widziałem, że grałeś w reprezentacji Litwy do lat 17. Nie mogłeś iść dalej z powodu prawa?
Tak, gdybym chciał grać, musiałbym zrezygnować z irlandzkiego obywatelstwa.
Czy Cabinteely FC to twój pierwszy klub? Gdzie i jak zaczęła się Twoja kariera piłkarska?
Nie, przez cały czas lubiłem piłkę nożną, a zacząłem, gdy miałem 4 lata, w mojej lokalnej drużynie piłkarskiej do 16 roku życia. Następnie Irlandzki Związek Piłki Nożnej wprowadził rozgrywki U17 do systemu ligowego i przeniosłem się do Cabinteely, które jest 30 minut jazdy od mojego domu.
Opowiedz trochę o swoim klubie i drużynie.
Cabinteely został przyjęty do ligi irlandzkiej w 2015 roku. Na początku nie radzili sobie zbyt dobrze. Poprawiali się w każdym sezonie, a rok temu, w moim debiutanckim sezonie w seniorach, zespół po raz pierwszy brał udział w play-offach. W tym sezonie jesteśmy pierwsi w lidze po 3 meczach. Mamy nadzieję, że większość spotkań inne drużyny przegrają z powodu naszego młodego zespołu, ale też ciężko pracujemy.

Widziałem Twoje statystyki w tym sezonie – 3 mecze, 2 gole i 1 asysta – wygląda to naprawdę dobrze!
Tak, dobrze mi idzie w tym sezonie i mam nadzieję, że będę mógł kontynuować dobrą passę w najbliższy weekend, kiedy liga zostanie wznowiona. (wywiad przeprowadzony w zeszłym tygodniu)
Jaką piłkę grają w Irlandii?
Zwykle mecze są szybkie i trudne do rozgrywania, ponieważ masz mało czasu kiedy jesteś przy piłce. W Irlandii jest bardzo fizyczna liga i z pewnością nie każdy może w niej grać. Ale rozegrałem kilka meczów towarzyskich z drużynami Premier Division i są one również dobre technicznie.
A jak wygląda Twoje zwyczajne życie w Irlandii? Czy piłka nożna jest twoją jedyną pracą?
Naprawdę lubię życie w Irlandii. Przed Covidem pracowałem jako kelner w hotelu, ale kiedy zaczęła się pandemia, zostałem zatrudniony przy transporcie pizzy, ponieważ to była w zasadzie jedyna praca. Podobnie jak Litwa, Irlandia jest pięknym krajem i jeśli masz wolny czas, jest dużo do zobaczenia.
Czujesz się bardziej Litwinem czy Irlandczykiem?
Myślę, że jestem bardziej Irlandczykiem niż Litwinem, ponieważ tu dorastałem. Ale w domu mam kontakt z litewskim jedzeniem, językiem i kulturą. Kiedy przyjechałem na obóz treningowy z reprezentacją Litwy do lat 17, ciężko było mi się dogadać z innymi zawodnikami, ponieważ używają dużo slangu, a ja zwykłem rozmawiać tylko z rodzicami.
A obserwujesz sytuację piłkarską na Litwie?
Nie, nie oglądam ligi, ale kiedy gra reprezentacja Litwy, zawsze śledzę.
Jeśli nie futbol, kim byś był?
Obecnie studiuję ekonomię i finanse, więc mam plan awaryjny na wypadek niepowodzenia w piłce nożnej.
Czy to twoje hobby?
Głównym hobby jest piłka nożna. To jest to, co lubię najbardziej.
Jakie masz plany, cele?
Jak dotąd ten sezon zaczął się dobrze. Dziś wieczorem (31.07) znowu wygraliśmy i jesteśmy na pierwszym miejscu. Chcę zagrać w przyszłym roku w Premier Division.
fot. Twitter Cabinteely







