Wieczór mieszanych emocji

Wczoraj rozegrano rewanżowe spotkania Ligi Europy z udziałem Litwinów i Łotyszy. Litewskie zespoły były w trudnej sytuacji i niewiele wskazywało na to, że mogą awansować dalej. Dużo większe szanse na to mieli reprezentanci Łotwy, którzy bardzo dobrze zaprezentowali się w pierwszych potyczkach.

FK RITERIAI: Rycerze swoją przygodę z pucharami zakończyli kilka dni temu kiedy w kiepskim stylu zostali wyeliminowani przez KÍ Klaksvík z Wysp Owczych. Na wyjeździe Riteriai nie zdołali zdobyć bramki, a przynajmniej jedna była wymagana do awansu. 1-1 w Wilnie i 0-0 w rewanżu premiowało Klaksvík za sprawą większej liczby bramek zdobytych w gościach.

FK VENTSPILS: 3-0 w pierwszym meczu spowodowało rozluźnienie wicemistrza Łotwy w Albanii. Teuta wygrała 1-0, lecz taki wynik dał oczywiście awans Ventspilsowi. Zawodnikom z wybrzeża zdarzały się proste błędy, które trzeba będzie jak najszybciej wyeliminować. W kolejnej turze dostali gwiazdkowy prezent w środku lata. Maltańska Gzira sensacyjnie wyeliminowała Hajduk Split, i to właśnie ona będzie przeciwnikiem Ventspilsu w II rundzie. Łotysze będą faworytami, lecz trzeba będzie cały czas pamiętać w jaki sposób Gzira znalazła się w tej fazie.

Žalgiris Wilno: Honorowym remisem wicemistrz Litwy zakończył swoją krótką przygodę z pucharami w tym roku. Zawodnicy z Wilna, już bez Marka Zuba na ławce trenerskiej, zremisowali 1-1 z Honvedem Budapeszt. Pierwsi na prowadzenie wyszli Litwini, którzy po golu Liviu Antala potrzebowali już tylko jednej bramki aby odrobić straty z Budapesztu i wyeliminować Honved. W drugiej połowie Węgrzy zdobyli wyrównującego gola i wybili Žalgirisowi z głowy marzenia o awansie. Pierwszy mecz wygrany przez Honved 3-1 był sporą zaliczką przed rewanżem.

RFS RYGA: Niesamowity pech, złość, rozgoryczenie. Do 92. minuty Łotysze byli w II rundzie. Olimpija prowadziła 1-0, lecz u siebie przegrała 2-3, więc taki rezultat premiował RFS. W samej końcówce Łotysze stracili drugiego gola po ogromnym zamieszaniu w polu karnym. Nic nie wskazywało na to, że Olimpija może zdobyć bramkę. Co więcej, zawodnik gości dobijał piłkę do bramki raptem z 20-stu centymetrów. Ogromna szkoda. Są głosy, że Łotyszom w 95′ należał się karny, lecz na ten moment i tak nie ma już to znaczenia, bo sędzia nie zdecydował się odgwizdać przewinienia. Krótka, acz piękna debiutancka przygoda RFS-u z pucharami dobiegła końca. Zaważyły bramki stracone w doliczonym czasie gry każdej z połów.

ŽALGIRIS KOWNO: Tu w zasadzie nie ma co się za bardzo rozwodzić, bo drużyna z Kowna od początku była skazywana na pożarcie w dwumeczu z cyrpyjskim Apollonem Limassol. Zespół tak naprawdę w Lidze Europy znalazł się tylko dzięki kłopotom Stumbrasu, któremu cofnięto licencję na europuchary. Swojego debiutu piłkarska filia słynnego koszykarskiego klubu miło wspominać nie będzie. 0-2 u siebie i 0-4 na wyjeździe to wyniki spodziewane, ale jednocześnie pokazujące różnicę klas rywali. Szkoda, że nie udało się przynajmniej zdobyć pierwszej w historii bramki na arenie międzynarodowej.

FK LIEPĀJA: Na koniec coś bardzo pozytywnego. Mająca teoretycznie najmniej szans na awans do dalszej fazy ze wszystkich łotewskich drużyn, FK Liepāja pokazała zęby. Niesamowita historia, bo w pierwszym meczu u siebie straciła bramkę na 1-1 w końcówce meczu. Po tym wydarzeniu na murawę wbiegli kibice Dinama. Mogło być jeszcze gorzej, bo w doliczonym czasie gry drugiej połowy, piłkarze z Mińska nie wykorzystali rzutu karnego. Mecz zakończył się wynikiem 1-1, co stawiało Liepāję w trudnej sytuacji przed rewanżem. Nie zbaczając na to Łotysze szybko wyszli na prowadzenie w Mińsku i zdobyli 2 bramki samemu tracąc tylko jedną! Było to samobójcze trafienie w 91′ lecz nawet wtedy gospodarze potrzebowali jeszcze 2 goli aby wyeliminować Liepāję, co było niemożliwe do wykonania. W kolejnej rundzie czeka szwedzki IFK Norrköping, i wcale nie musi być faworytem w tym dwumeczu! Szykuje się wyrównany pojedynek.

Do Ligi Europy dołączy także Riga FC, która w II rundzie zmierzy się z Piastem Gliwice. Z kolei Sūduva, która również odpadła z Ligi Mistrzów, zagra z Tre Penne (San Marino).

Litewskie i łotewskie kluby, które pozostały jeszcze w pucharach (wszystkie LE):

Litwa – 1/4 (FK Sūduva)

Łotwa – 3/4 (Riga FC, FK Ventspils, FK Liepāja)

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie