Władimir Czeburin nie odejdzie do Mińska

Fani Sūduvy mogą odetchnąć z ulgą. Jeden z symboli największych sukcesów klubu, z trzema mistrzostwami na czele, kazachski trener Władimir Czeburin nie dogadał się z białoruskim Dinamem Mińsk.

Po trzecim z rzędu mistrzostwie atmosferę radości w Mariampolu przerwały wieści o potencjalnym odejściu z klubu trenera Czeburina, który całkiem niedaleko granicy z Polską zbudował nową siłę litewskiej piłki. Wydawało się, że niemal na pewno Kazach pojawi się w sąsiedniej Białorusi aby objąć Dinamo Mińsk. Klub zanotował niezbyt udany sezon kończąc rozgrywki białoruskiej ligi na 4. miejscu. W efekcie chciano pożegnać się z trenerem Siergiejem Gurenką, lecz nie wszystko poszło zgodnie z planem.

Dyrektor sportowy Dinama, Jurij Poklad, poinformował, że rozmowy z trenerem Sūduvy nie powiodły się, i ten najprawdopodobniej pozostanie w Mariampolu. Kwestię osoby szkoleniowca Dinama ma przedyskutować rada klubu, a póki co Gurenko ma nadal ważną umowę, i to on pozostaje na tym stanowisku. Sam Poklad powiedział, że „Czeburin powinien podpisać nową umowę z Sūduvą”.

Tak najprawdopodobniej się stanie, choć 54-letni Kazach dużo czasu na myślenie o swojej przyszłości nie ma. Decyzję poznamy do 16. grudnia 2019. Wszystko wskazuje na to, że Czeburin z Mariampolem jeszcze się nie pożegna.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie