Mistrzowie Litwy zbroją się przed nowym sezonem. W drużynie doszło do wielu zmian personalnych, wciąż przychodzą nowi, ciekawi zawodnicy. W Wilnie nie zamierzają się jednak zatrzymywać. Trener Władimir Czeburin uchylił rąbka tajemnicy w wywiadzie dla klubowych mediów.
Obrońca Stipe Vučur (Austria/Chorwacja), napastnik Nauris Petkevičius (Litwa), skrzydłowy Billal Sebaihi (Francja/Algieria), pomocnik Paulius Golubickas (Litwa), skrzydłowy Leonardo Vaca (Boliwia), pomocnik Yukiyoshi Karashima (Japonia), obrońca Nassim Hnid (Tunezja) oraz świeżynka w postaci napastnika Árniego Vilhjalmssona (Islandia). Tak prezentuje się lista wzmocnień dokonanych przez Żalgiris Wilno tej zimy. Szczególnie postawiono na ofensywę, choć najpoważniejszych osłabień doznała linia obrony, odeszło trzech jej piłkarzy, więc szczególnie w tej formacji należy spodziewać się kolejnych ruchów.
A te zapowiedział trener, Władimir Czeburin. „Drużyna nie jest jeszcze kompletna i poszukiwane są wzmocnienia. Nadal chcemy mieć więcej zawodników, przyglądamy się różnym kandydatom. To wszystko jest w trakcie procesu” – wyjaśnił Kazach. Ocenił także wszystkich ściągniętych przez klub piłkarzy. „Poziom przygotowania nowych graczy jest bardzo zróżnicowany. Niektórzy przyszli po sezonie, niektórzy dopiero szukali klubów. Analizowaliśmy każdego zawodnika, dużo nad tym pracowaliśmy. Przyjrzeliśmy się dużej liczbie piłkarzy, przy tych pozostaliśmy. Naszym celem jest poprawa ich przygotowania w krótkim czasie. Niektórzy gracze są już w 80% gotowi, inni mniej. Zawodników, którzy przeszli z nami przez cały dotychczasowy okres przygotowawczy, oceniamy na 85-90% z punktu widzenia fizycznego. Nad przygotowaniem do gry i aspektem psychologicznym pracujemy każdego dnia, w każdym meczu. Są też nowi przybysze, jak Leonardo Vaca z Boliwii. To wysokiej klasy zawodnik i zobaczymy jak sobie poradzi. Będzie potrzebował trochę adaptacji ze względu na zmianę klimatu i inne czynniki. Mamy nadzieję, że każdy z nowych zawodników wniesie dobrą jakość” – powiedział trener.
Od końcówki styczna przez 2 tygodnie Żalgiris przebywał na obozie w Turcji gdzie rozegrał 4 mecze, żadnego nie wygrał i nie strzelił ani jednej bramki. „Wykonaliśmy całkiem dobrą pracę w przygotowaniach. Nie graliśmy jednak zbyt dobrze przeciwko naszym przeciwnikom. Nie udało nam się odnieść żadnego zwycięstwa. Nie zdobywaliśmy też bramek. Nie strzeliliśmy karnego, jedna bramka została nieuznana przez spalonego. Jest nad czym pracować i zwracamy na to uwagę. Ogólnie jednak na obozie panowała dobra atmosfera. Było ciepło, murawa dobrej jakości. Są rzeczy, nad którymi trzeba pracować. Przygotowujemy się do superpucharu, będziemy grać już za tydzień. Widzimy nasze słabości, błędy, problemy. One są, można je odczuć. Pracujemy nad tym i nad poprawą” – powiedział trener. W ostatnim meczu kontrolnym Żalgiris pokonał drugoligowy Neptūnas Kłajpeda 4:1. Mecz o Superpuchar Litwy z Żalgirisem Kowno już w niedzielę 26. marca o godzinie 17.
fot. Elvis Žaldaris







