We wczorajszym meczu 21. kolejki PKO Ekstraklasy Raków Częstochowa pokonał 2-0 Górnik Zabrze. Pierwszą z bramek dla częstochowian strzelił Vladislavs Gutkovskis, który stał się samodzielnym liderem w klasyfikacji bramkowej Łotyszy w polskiej Ekstraklasie.
Dotychczas napastnik Rakowa pod tym względem był ex-aequo z Artjomsem Rudņevsem, którego licznik strzelonych goli w polskiej lidze zatrzymał się na 33 trafieniach. Do wczoraj takim samym dorobkiem mógł pochwalić się Gutkovskis, choć to też dyskusyjna sprawa. Chodzi mianowicie o gola z meczu przeciwko Piastowi Gliwice (04.02.2023), który został zaliczony jako samobój piłkarza Piasta. W oficjalnych statystykach trafienie miało jednak zostać przypisane na konto Gutkovskisa, ale zmiana ta wciąż nie została dokonana. Przyjmować należy zatem, że 34. gol „Gutka” padł dopiero wczoraj.
Artjoms Rudņevs do strzelenia swoich 33 bramek potrzebował tylko 55 spotkań (ostatecznie rozegrał ich 56). W przypadku Gutkovskisa poziom skuteczności jest zdecydowanie niższy, na 33 gole piłkarz Rakowa potrzebował 131 gier. Aktualnie ma ich na koncie 135. Jego dorobek strzelecki, w przeciwieństwie do Rudņevsa, należy podzielić między więcej niż jeden klub – 11 goli zanotował dla Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, pozostałe 23 dla Rakowa.
Dla „Gutka” to świetna okazja aby wyśrubować wieloletni rekord. Rudņevs swojego dorobku już nie powiększy, nie zanosi się też aby do Ekstraklasy ponownie trafił zajmujący 3. miejsce w zestawieniu łotewskich strzelców Deniss Rakels. W tym sezonie pozostałymi Łotyszami mogącymi mieć wpływ na ranking są Kristers Tobers (Lechia Gdańsk) i Andrejs Cigaņiks (Widzew Łódź), ale obydwaj musieliby strzelić przynajmniej debiutanckiego gola w Ekstraklasie aby w ogóle dostać się na listę.
Vladislavs Gutkovskis ma w tym sezonie 6 ligowych goli w barwach Rakowa.
Fot. Raków Częstochowa







