Bałtyckie przetasowania w Polsce

W Jagiellonii Białystok nie został już ani jeden Litwin, ze Śląska Wrocław odszedł Łotysz. Bałtyckie ślady w Ekstraklasie znajdziemy jeszcze w Wiśle Płock, Arce Gdynia i Legii Warszawa. W ciągu kilkunastu ostatnich dni mieliśmy do czynienia z dużą aktywnością transferową z udziałem litewskich i łotewskich piłkarzy. Warto je teraz prześledzić.

Lasickas i Novikovas poza Białymstokiem

W obydwu przypadkach nie ma żadnego zaskoczenia. Novikovas był wyróżniającą się postacią w ekipie ze stolicy Podlasia. Po jego słowach i zachowaniu można było wywnioskować, że Jagiellonia zaczęła się robić dla niego zbyt mała. Zdecydowanie czarę goryczy przelał fakt, że Białostoczanie nie zdołali się zakwalifikować do europejskich pucharów. „Arvi” mimo propozycji z zagranicznych lig postanowił przejść do Legii, gdyż jego celem jest zdobycie mistrzostwa Polski, a co roku jest to główny cel zespołu z Łazienkowskiej.

21-letni Justas Lasickas nie zaliczy pobytu w Białymstoku do udanych. W Ekstraklasie zagrał 15 minut z Miedzią Legnica, zaś w Pucharze Polski 63 minuty z Lechią Dzierżoniów. Ciężko tak naprawdę stwierdzić co spowodowało, że Lasickas swojej prawdziwej szansy nie dostał. Brak zaufania ze strony trenera Mamrota, niezbyt dobra odporność psychiczna, czy może zwyczajnie fakt, że nie był w pełni gotowy na taki wyjazd do takiego klubu? Od lipca ponownie trafi do Serbii, gdzie grał już kiedyś na wypożyczeniu. Od przyszłego miesiąca Justas reprezentować będzie barwy Vozdovacu.

Wciąż brak decyzji ws. Marazasa

W płockiej Wiśle na pewno oglądać będziemy Litwinów, pytanie w jakiej liczbie. Dobiegło końca wypożyczenie 18-letniego Titasa Milašiusa do Escoli Varsovia, z której trafił do Płocka. Od nadchodzącego sezonu będzie już występował w zespole „Nafciarzy”. Mimo końca czerwca płocki klub wciąż nie opublikował swojej decyzji ws. wypożyczonego z FK Riteriai Justinasa Marazasa. Wisła zastrzegła sobie prawo kupna młodego Litwina, lecz nie wiadomo wciąż czy najlepszy młodzieżowiec roku 2018 na Litwie wróci do swojej ojczyzny, czy też Wiślacy zdecydują się go wykupić. Wszystko będzie wiadomo już za kilka dni. Koszt wykupu zawodnika z Riteriai ma ponoć nie być zbyt duży, Marazas miałby kosztować raptem kilkadziesiąt tysięcy euro jeżeli Wisła zdecydowałaby się wykupić piłkarza.

Król strzelców i napastnik 1. Ligi 2018 pozostanie na tym samym poziomie rozgrywek

Valērijs Šabala, bo o niego chodzi, po odejściu z Podbeskidzia Bielsko-Biała przeszedł do spadkowicza z Ekstraklasy, Miedzi Legnica. To nie pierwszy raz gdy ścieżki napastnika przecięły się z Miedzią. Łotysz był już piłkarzem tego klubu w sezonie 2015-2016 gdy trafił tam na wypożyczenie z belgijskiego Club Brugge. Dla „Miedziowych” zagrał 9 spotkań i strzelił 3 bramki. Šabala miał różne oferty. Rozmawiał z RFS-em Ryga, lecz nie chciał wracać na Łotwę. W grę wchodziły także niewymienione z nazwy zagraniczne kluby. W Polsce słychać było o zainteresowaniu ŁKS-u Łódź i właśnie Miedzi. Ostatecznie 25-latek podpisał kontrakt ze spadkowiczem z Ekstraklasy. Decyzja ta wywołała wiele dyskusji na Łotwie. Przeciwnicy przekonują, że dużo lepszym krokiem byłaby gra w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Zdaniem zwolenników z kolei, jest to lepszy wybór niż powrót do ojczyzny.

Cisza w sprawie Tarasovsa

Defensor rozstaje się ze Śląskiem Wrocław w niezbyt dobrej atmosferze. Z końcem czerwca wygaśnie jego kontrakt ze Śląskiem Wrocław, i jak na razie brak jakichkolwiek pogłosek gdzie Tarasovs mógłby trafić. Nie słychać na razie o ewentualnych klubach zainteresowanych usługami Łotysza. Zapewne okres letni będzie dla niego czasem poszukiwań nowego zespołu.

Šteinbors zostaje w Arce

Pāvels Šteinbors, który zagrał drugi raz z rzędu wszystkie możliwe minuty w lidze, pozostał w Arce. Bramkarzem interesowały się kluby z Izraela, lecz urodzony w Rydze golkiper postanowił nie zmieniać pracodawcy, więc w następnym sezonie nadal będziemy oglądać go w barwach gdyńskiego klubu.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie