Choć tytuł artykułu może wydawać się groteskowy, jest to najprawdziwsza prawda. W serwisie YouTube możliwe jest śledzenie na bieżąco postępów na placu budowy długo wyczekiwanego stadionu w Wilnie. Kamera przesyła obraz bez przerwy, 24 godziny na dobę.
Po wielu latach cyrków, konfliktów, porzucenia idei czy defraudacji środków, nowy dom litewskiej piłki nożnej jest już w zasadzie na ostatniej prostej. Zgodnie z umową wykonawca jest zobowiązany do zakończenia prac i przekazania obiektów całego kompleksu sportowego do końca lutego 2028. Firma wykonująca prace publicznie ogłosiła jednak, że planuje wyrobić się ze wszystkim jeszcze w czwartym kwartale 2027 roku. Jest to niewątpliwie świetna informacja dla wszystkich, którym los litewskiego futbolu leży na sercu. Nawet jeśli reprezentacja nie gra najlepiej to niewielki kraj doczeka się drugiego (po Kownie) stadionu z prawdziwego zdarzenia, a ten w Wilnie ma być typowo piłkarski, bez bieżni. Lekkoatleci uzyskają na swoje potrzeby osobny obiekt na terenie kompleksu.
Od 1. lipca 2026 wszyscy zainteresowani mają możliwość śledzenia przebiegu prac w internecie. Oficjalny kanał miasta Wilno nadaje transmisję na żywo na której można obserwować prace budowlane lub ich brak jeżeli odpali się video na przykład krótko po publikacji mojego tekstu, tj. po godzinie 23. Nie wiadomo czy obraz będzie nadawany do samego końca prac czy tylko do pewnego etapu, w każdym razie długa saga dobiega końca a najwięksi niedowiarkowie mają możliwość oglądać to na własne oczy nawet nie będąc na miejscu w Wilnie. Dla efektu przygotowano także podkład muzyczny.
fot. Made in Vilnius







