Łotewskie trio z łukowskich Orląt

Przeczesując łotewskie wątki w piłkarskiej Polsce większość dziennikarzy zatrzymuje się na poziomie Ekstraklasy skupiając się na zawodnikach występujących w tych rozgrywkach. Dużo dzieje się jednak poniżej tego pułapu, i to w niższych ligach znaleźć można najciekawsze wątki, anegdoty i historie. Bohaterem jednej z takich opowieści jest łotewska trójka z Łukowa, która w rundzie jesiennej sezonu 2009/2010 reprezentowała barwy ówczesnych IV-ligowych Orląt.

Ruslans Agafonovs, Aleksandrs Abramenko i Iļja Kušņirenko – nawet przeciętny łotewski kibic mógłby nie skojarzyć tych nazwisk, a co dopiero polski. W Łukowie zostali zapamiętani z wielu różnych względów, nie tylko sportowych. Agafonovs i Abramenko swoim poziomem zdecydowanie przewyższali IV ligę, zaś Kušņirenko był nieco w ich cieniu. Dość powiedzieć, że na następny dzień po hucznej imprezie Ruslans Agafonovs nie miał kłopotu z wejściem na boisko i strzeleniem bramki.

Jak kamień w wodę
Przeszukując internetowe wyszukiwarki na pierwszy rzut nie da się praktycznie ustalić czym obecnie zajmują się byli piłkarze łukowskiego klubu. Żaden z nich nie gra już w piłkę, natomiast nawet znajome mi osoby z Łotwy miały problem z ustaleniem co aktualnie robią Agafonovs, Abramenko i Kušņirenko. Postanowiłem jednak nie odpuszczać i wgłębiać się coraz w temat coraz bardziej. Niewiadomą do dziś pozostaje jedynie Aleksandrs Abramenko, o którego losach pojęcia nie ma w zasadzie nikt. Niemniej wiele ciekawostek udało uzyskać się od polskiej strony, a z pomocą przyszedł mi jeden z redaktorów serwisu Orleta.Lukow.pl mający w pamięci kilka różnych wydarzeń z tamtych czasów, a mówimy tu przecież o ponad 11 latach wstecz.

Dyskotekowy zawadiaka
Łuków to niespełna 30-tysięczne miasto położone na wschodzie Polski w województwie lubelskim, niedaleko granicy z mazowieckim. To właśnie na jednej z lokalnych potańcówek w sierpniu 2009 roku mocne wejście do nowego środowiska zanotował Ruslans Agafonovs. Łotysz wpakował się w kłopoty zaraz po pomyślnym przejściu testów w Orlętach, nie zdążył rozegrać nawet jednego meczu w nowej drużynie, a już miał na koncie zarzuty o pobicie. „Typowa sytuacja, trzech obcych, od słowa do słowa” – tłumaczy mi okoliczności awantury w dyskotece redaktor serwisu Orleta.Lukow.pl. Cóż, o eskalację ewentualnego konfliktu nie było trudno. Impreza w małym mieście, Łotysze w swoim gronie najprawdopodobniej porozumiewali się po rosyjsku, ktoś kogoś zaczepił, i zadyma gotowa. Jej efektem było pobicie 28-letniego łukowianina Pawła S. przez Agafonovsa. Sprawa trafiła na policję, a piłkarz usłyszał zarzuty. U poszkodowanego zdiagnozowano m.in. złamanie nosa z przemieszczeniem.

www.orleta.lukow.pl

„Czy Agafonovs zrobił aż tak dobre wrażenie w klubie, że nikt nie zdecydował się go wyrzucić po takim numerze?” – pytam zaciekawiony swojego rozmówcę, bo Łotysz finalnie po tym zdarzeniu w dalszym ciągu reprezentował barwy Orląt. „To były jeszcze takie „dzikie” czasy, i nikt nie zamierzał ich za takie coś wywalać” – słyszę w odpowiedzi. Finalnie sprawa ucichła, według lokalnych plotek klub zdołał przekonać poszkodowanego aby wycofał sprawę na policji, ale ciężko w stu procentach zweryfikować te informacje. Tak czy owak jakaś ugoda zapewne została zawarta, bo kolejne miesiące łotewska trójka spędziła w Łukowie.

fot. YouTube

Dyrektor – menadżer
Skąd w ogóle na Lubelszczyźnie pojawili się zagraniczni zawodnicy? „U nas było duże ciśnienie aby po spadku wrócić do III ligi i stąd takie pomysły. To było spore wydarzenie, 4 obcokrajowców, na dodatek Łotyszy (był jeszcze 1 Białorusin). Odpowiedzialny za transfery zagranicznych piłkarzy był jeden z ówczesnych dyrektorów Orląt, który ściągnął ich do Łukowa. Ten dyrektor chciał się trochę bawić w menadżerkę i liczył na jakieś zyski z nich w późniejszym czasie, takie plotki krążyły. Jednocześnie też nie zawsze dotrzymywał słowa, być może obiecał gruszki na wierzbie, i dlatego obcokrajowcy szybko wyjechali” – tłumaczy mi redaktor Orleta.Lukow.pl. Idąc drogą dedukcji, to także mógłbyć jeden z powodów dla których Agafonovs nie wyleciał od razu z klubu po awanturze w dyskotece. Potencjalne plany zarobkowe szybko zweryfikowała jednak rzeczywistość, w rundzie wiosennej po Łotyszach i Białorusinie w Łukowie nie było już śladu.

Zabawowa ekipa
Inną anegdotą związaną z łotewską trójką jest wyjazd na mecz ligowy w październiku 2009. Dzień wcześniej Łotysze mieli imprezę i bawili się tak dobrze, że spóźnili się na zbiórkę na spotkanie wyjazdowe. Łut szczęścia sprawił jednak, że godzinę po odjeździe zawodników na ten sam mecz zbierali się kibice Orląt, którzy zabrali ze sobą spóźnialskich piłkarzy. Trudy poprzedniego dnia nie przeszkodziły jednak Ruslansowi Agafonovsowi w wejściu na boisko w drugiej połowie, i strzeleniu bramki. Zdaniem mojego rozmówcy to były umiejętności zdecydowanie na wyższy poziom: „Aleksandrs i Ruslans przewyższali 4. ligę znacznie. Abramenko był defensywnym środkowym pomocnikiem, a Agafonovs napastnikiem. W listopadzie po rundzie jesiennej było wiadomo, ze odejdą”. Nieco mniej błyszczał bramkarz Kušņirenko, ale i on zanotował kilkanaście występów w barwach Orląt, miał także za sobą pobyt w szpitalu spowodowany kontuzją.

Łotysze lytani przez mojego rozmówcę o samopoczucie w Łukowie kręcili nosem: „Cietowrta liga, daj spokój”. Na pewno także swoje zrobiły IV-ligowe zarobki, które raczej nie spełniały oczekiwań Łotyszy. Z Agafonovsem bez problemu szło dogadać się w języku rosyjskim, najprawdopodobniej jak i z Abramenko oraz Kušņirenko. Mimo różnych ekscesów przynajmniej dwójka z nich pozostawiła po sobie dobre wrażenie. „Generalnie żałowano, że nie zostali bo przewyższali tamtą 4 ligę” – mówi mi redaktor Orleta.Lukow.pl. W poważnej piłce najlepiej z całej trójki odnalazł się jeszcze Aleksandrs Abramenko, który niedługo potem razem z estońską Narvą Trans występował w eliminacjach do Ligi Europy.

Po odejściu
Agafonovs i Kušņirenko po przygodzie w Łukowie wrócili z powrotem na Łotwę. Ten pierwszy powrócił do Daugavy Ryga, z której trafił do Polski. Dalsze losy Kušņirenko do 2015 roku pozostają dla mnie wciąż nierozwiązaną zagadką, ale o tym jeszcze za chwilę. Z kolei Abramenko krótko był testowany przez Flotę Świnoujście, zagrał w jednym spotkaniu sparingowym, ale finalnie nie zdecydowano się na zakontraktowanie go. Niedługo potem odnalazł się w Estonii, gdy do Orląt po certyfikat zawodnika zgłosiła się estońska Narva Trans. To właśnie przez 3 lata w jej barwach Abramenko rozegrał ponad 100 spotkań w najwyższej lidze kraju, zasmakował także gry w europejskich pucharach. To on spośród łotewskiej trójki przed grą w Orlętach miał najciekawsze CV – grał w litewskiej Sūduvie Mariampol, greckim Vyzas Megaron, czy w czeskim Hradec Králové. Wcześniej powoływany był także do reprezentacji narodowych U17 i U19, zdobył nawet bramkę przeciwko Estonii U19 w 2002 roku, grał w jednej drużynie z dobrze znanym w Polsce Aleksejsem Višņakovsem. Ruslans Agafonovs przed transferem do Łukowa grał w dwóch łotewskich klubach: Eirobaltiji i wspomnianej Daugavie. W 2007 roku dostał nawet powołanie do reprezentacji Łotwy U19, ale nie zdołał wywalczyć sobie w niej miejsca. Najmniej wiadomo, jak zasugerowałem wyżej, o przeszłości Kušņirenko, który w 2003 roku grał w Virslīdze w barwach Audy Ķekava.

Dalsze lata
Abramenko w Estonii pograł 3 lata, później wrócił na Łotwę, występował w barwach Ilūkstes NSS i FK Tukums. To w tym ostatnim klubie w 2016 roku zakończył karierę. W tym samym roku na pewno uczestniczył także w piłkarskich mistrzostwach Rygi w zespole Rīnūži/BEITAR. O dalsze losy Aleksandrsa spytałem byłego piłkarza Tukums, który razem z nim był wówczas w jednej drużynie, ale on również nie miał pojęcia co może się dziać z byłym zawodnikiem Orląt dzisiaj. Jednym z tropów, który przedstawił, jest to, że najprawdopodobniej pracuje gdzieś za granicą. Próbowałem wybadać to u kierownictwa Tukums, ale oni także nic nie wiedzą.

fot. Narva Trans

Ruslans Agafonovs zawodową karierę zakończył bardzo szybko, bo w wieku zaledwie 23 lat. W Łukowie występował jako zaledwie 21-latek, potem grał w Daugavie Ryga, Jurmali VV, Olimpsie Ryga, a jego ostatnim klubem była inna stołeczna drużyna – RFS. Próbowałem wypytać ludzi z łotewskiego środowiska piłkarskiego, ale nikt nie kojarzy aby Agafonovs pozostawał jakkolwiek związany z futbolem. Finalnie wpadłem dość przypadkowo na jego nazwisko w futsalowej drużynie Łotewskiej Akademii Morskiej. Wiek się zgadzał, i choć organizator miejskich mistrzostw Rygi nie mógł mi zdradzić osobistych informacji na temat uczestników celem zweryfikowania tożsamości, to skontaktował się z Ruslansem. Ten za pośrednictwem organizatorów przekazał mi, że w wyniku kontuzji nie ma już nic wspólnego z piłką nożną, i aktualnie udziela się w Akademii Morskiej w Rydze. Zostawiłem mu swój adres e-mail gdyby chciał podzielić się swoimi wspomnieniami z Polski, ale do momentu publikacji tekstu Agafonovs nie skorzystał z tej możliwości.

fot. fta.lv

Z kolei Iļja Kušņirenko w 2015 roku odnalazł się na trzecim poziomie rozgrywek w zaprzyjaźnionym z „Bałtyckim futbolem” klubie FK Lielupe. Zmienił także swoją pozycję, nie był już bramkarzem, poszedł w pole i strzelał bramki. Swój debiut w amatorskiej 2. līdze zanotował w marcu 2015 roku (zdobył nawet gola), ale w 2016 roku w drużynie już go nie było. Skontaktowałem się z prezesem klubu, Kārlisem Villerušsem, który przyznał, że Iļja „ma straszne problemy”. Były bramkarz Orląt popadł w długi, porzucił prawie wszystko, i uciekł gdzieś razem ze swoimi nieuregulowanymi zaległościami. Według niepotwierdzonych plotek miał także trafić do więzienia, ale to jedynie pogłoski. W 100% wiarygodne są jednak informacje o problemach finansowych i ucieczce Kušņirenko. Obecne jego losy są jedną wielką zagadką. W piłkę potem na pewno już nie grał, FK Lielupe jest jego ostatnią rejestracją w bazie danych łotewskiej federacji.

fot. FK Lielupe. Iļja Kušņirenko z lewej.

Iļja Kušņirenko
Mecze w barwach Orląt: 12

Aleksandrs Abramenko
Mecze w barwach Orląt: 10

Ruslans Agafonovs
Mecze w barwach Orląt: 12, 7 bramek (trzeci najlepszy strzelec drużyny)

obrazek wyróżniający: polskielogo.net

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie