Mistrz Finlandii lepszy od mistrza Łotwy

W swoim debiucie w eliminacjach do Ligi Mistrzów łotewski RFS Ryga pojechał do Helsinek. Dużo bardziej obyci z pucharami piłkarze miejscowego HJK pokonali skromnie gości z Łotwy, ale wynik 1-0 nie jest zbyt wielką zaliczką przed rewanżem.

Jedyna bramka meczu padła w 11. minucie po fatalnym błędzie defensywy RFS-u. Tomislav Šarić podał piłkę do Stefana Panicia, który był ostatnim obrońcą. Serb miał problemy z kontrolą nad piłką, z tyłu obiegł go Manuel Martic, i jedyne co musiał to pokonać Vytautasa Černiauskasa. Finowie mieli okazje na podwyższenie prowadzenia, ale finalnie stanęło na jednym golu.

Można powiedzieć, że na pierwszą część meczu wyszedł tylko jeden zespół – Finowie. RFS prezentował się bardzo źle, przez 45 minut nie oddał ani jednego strzału na bramkę rywali! Opamiętanie przyszło w drugiej połowie spotkania. Łotysze w końcu zaczęli stwarzać sobie sytuacje pod bramką rywala, ale naprawdę groźne strzały można policzyć na palcach jednej ręki. Z drugiej strony to samo można powiedzieć o zespole HJK, który bramkę zdobył w zasadzie tylko i wyłącznie dzięki prezentowi od rywala.

Postawa RFS-u w drugiej połowie daje pewną nadzieję na odrobienie strat „u siebie”. Cudzysłów jest nieprzypadkowy, gdyż ze względów licencyjnych mistrzowie Łotwy zagrają na stadionie Sloka w Jūrmali. W rewanżu wynik jest więc sprawą otwartą, i jak to mówią „pierwsze koty za płoty!”.

Fot. RFS

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie