39-letni weteran Saulius Mikoliūnas zdradził w rozmowie ze stroną klubową Żalgirisu Wilno, że szykuje się do ostatniego meczu w karierze jako zawodowy piłkarz. Sezon 2023 będzie ostatnim w jego karierze. Rok temu z kolei defensor zakończył występy w narodowych barwach.
Mając na koncie 101 spotkań dla reprezentacji Litwy Mikoliūnas jest bezapelacyjnym rekordzistą w liczbie rozegranych meczów, a także jako jedyny jest członkiem litewskiego „klubu 100”. Teraz nadszedł czas na zakończenie kolejnego rozdziału, a dokładniej całej ponad 20-letniej kariery. Jak sam przyznał, nie czuje przesytu.
To naturalne, że nadszedł czas. Choć jestem waleczny, czas jest niepokonany. Dusił mnie i w końcu mnie pokonał. W tym roku chodziło już też o zdrowie – pojawiły się mikrourazy, trudniejsza rekonwalescencja. To znak, że ten piękny etap futbolu musi się zakończyć. Robię to z pełnym przekonaniem, bo sam czuję, ile mam lat, ile czasu spędziłem w piłce nożnej. Czuję, że dałem z siebie wszystko, że nie ma innego wyjścia. Piłka nożna jest w moim sercu. Mam nadzieję, że moja żona nie będzie zła, ale futbol to moja druga miłość. Każdego dnia z radością chodzę na treningi. Kiedy grasz, ta pasja popycha Cię do przodu. Dopóki miałem zdrowie, dopóki mój organizm mógł konkurować, grałem. Kiedy ciało daje znać, że czas przestać, odchodzę. – powiedział Mikoliūnas.
Swoją karierę zakończy tam, gdzie ją zaczął. Debiut w A Lydze przypadł w 2003 roku na stadionie Żalgirisu Wilno, wówczas Mikoliūnas grał dla nieistniejącego już FC Vilnius. Tak się złożyło, że ostatnie spotkanie sezonu 2023 ustępujący mistrz Litwy także rozegra na swoim obiekcie. 39-latek w spotkaniu z Dainavą Olita 12. listopada rozegra co najmniej symboliczne 13 minut, z takim numerem występuje na boisku. „To marzenie – wrócić tam, gdzie zacząłeś, gdzie dorastałeś, i pięknie odejść” – powiedział. Co ciekawe rodzice zawodnika pochodzą z okolic Olity.
Litwinowi nie udało się spełnić marzenia o grze w fazie grupowej Ligi Mistrzów, ale przed rokiem wraz z Żalgirisem dotarł to tego etapu w Lidze Konferencji. Występował także w zagranicznych klubach – miedzy innymi w szkockim Heart of Midlothian czy ukraińskich Arsenalu Kijów i FK Sewastopol, grał także na Białorusi. Konkretnych planów po zakończeniu kariery nie ma, ale jak sam przyznał, „chciałby nadal przyczyniać się do poprawy sytuacji litewskiej piłki nożnej”.
fot. Lukas Bartkus







