Pewna epoka w reprezentacji Litwy dobiegła wczoraj końca. We wczorajszym meczu Pucharu Bałtyku przeciwko Islandii Saulius Mikoliūnas zakończył trwającą 18 długich lat karierę w narodowych barwach. 38-latek jest absolutnym rekordzistą pod względem liczby występów dla reprezentacji.
Wczorajsza potyczka była 101. meczem Mikoliūnasa dla Litwy. Defensor Żalgirisu Wilno jest jedynym przedstawicielem litewskiego „klubu 100”. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego weteran wykonał rundę honorową wokół boiska stadionu w Kownie, zaś na telebimie zaprezentowane zostało video upamiętniające karierę Mikoliūnasa w narodowych barwach, wspominkami dzielili się także inni byli reprezentanci. Co do samego spotkania – 38-latek zagrał 49 minut, zmienił go Rolandas Baravykas, zaś w 12. minucie dostał żółtą kartkę. Zejściu kapitana towarzyszył honorowy szpaler utworzony przez kolegów z drużyny.
Regulaminowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia i zakończył się wynikiem 0-0. O losach awansu do finału Pucharu Bałtyku zadecydować musiały więc rzuty karne (nie ma dogrywek). Jedenastki lepiej wykonywali Islandczycy, którzy bezbłędnie strzelili wszystkie 6. Decydujący karny został zmarnowany przez Natanasa Žebrauskasa. W pojedynku o trzecie miejsce Litwini zagrają z Estończykami, którzy także po karnych przegrali z reprezentacją Łotwy. Tym samym oznacza to, że podopieczni Thomasa Häberliego nie obronią tytułu.
Fot. LFF







