Sceny jak z filmu akcji rozegrały się kilka dni temu na Litwie. Stresujące chwile przeżyli brazylijscy futsaliści Žalgirisu Kowno, po tym jak reprezentant Litwy i piłkarz drużyny Vikingai Jonava Benas Spietnis złożył im w poniedziałkowy wieczór niemiłą wizytę. Sprawą zajęła się już litewska federacja.
Sprawa jest pokłosiem obfitującego w sędziowskie kontrowersje finału futsalowej A Lygi, w której Žalgiris pokonał Vikingai 2-1. Sam Spietnis otrzymał w tym meczu czerwoną kartkę za faul na zawodniku Žalgirisu, który początkowo bardzo mocno odczuwał faul przeciwnika, a po zobaczeniu że rywal dostał czerwoną kartkę szybko wstał jak gdyby nic (sytuacja trochę podobna do Kamila Glika i Bauyrzhana Islamkhana, ale tutaj piłkarz Žalgirisu „uzdrowił się” sam). W każdym razie wydarzenia na hali były komentowane w litewskim internecie na dość szeroką skalę, ale niestety głównie ze względu na kontrowersje, które towarzyszyły przebiegowi finałowego spotkania.
Sęk w tym, że wyjaśnianie nieporozumień nie zakończyło się tylko na hali. Po meczu jeden z brazylijskich zawodników Žalgirisu wysłał wiadomość na Facebook Vikingai swoje zdjęcie z pucharem okraszone uśmiechem. Według relacji mistrzów Litwy do mieszkania w Kownie, którym mieszkają brazylijscy zawodnicy, udał się Benas Spietnis i nieokreślona bliżej grupa osób (klub jest przekonany, że sprawca nie działał sam). Początkowo agresywnymi wiadomościami nakłaniał Brazylijczyków do wyjścia i rozmowy, a gdy ci nie reagowali na propozycję, rozpoczął się atak na lokum. Sprawcy mieli wybić szyby w oknach, a także kopać i pluć na drzwi. Do rękoczynów nie doszło.
Vikingai w niezbyt skutecznym kontroświadczeniu próbowali zwrócić uwagę na to, że Žalgiris był przez cały sezon faworyzowany przez sędziów, a zdjęcie wysłane przez piłkarza Žalgirisu mogło być powodem zachowania Spietnisa, jeżeli, jak podkreśla klub, faktycznie doszło do takich wydarzeń. Vikingai sprzeciwili się agresywnym zachowaniom, ale jednocześnie zaznaczyli że nie odpowiadają za to co robią ich zawodnicy poza klubem.
Litewska federacja nie miała jednak wątpliwości i z marszu zawiesiła Spietnisa nie dając mu możliwości dalszego reprezentowania kraju. Zawodnik otrzymał zawieszenie na czas nieokreślony, a jeżeli zarzuty potwierdzą się, to zapewne kary będą jeszcze bardziej dotkliwe.
Fot. Žalgiris Futsal







