Dwa dni temu miała miejsce niespodzianka w 1/8 finału Pucharu Włoch. Spezia po dogrywce pokonała 4-2 AS Romę, a całe spotkanie w bramce zwycięskiej drużyny rozegrał Litwin Titas Krapikas.
22-latek nie może liczyć na miejsce w bramce Spezii, na boiskach Serie A w tym sezonie nie pojawił się ani razu, ale swoje szanse dostaje w Pucharze Włoch, i można powiedzieć, że je wykorzystuje. W czwartej rundzie przeciwko Bolognii sprowokował wprawdzie w 89. minucie rzut karny, ale zaraz później go obronił czym utrzymał rezultat 2-2, a później jego klub zwyciężył w dogrywce. Także i w spotkaniu z Romą zaliczył wiele ważnych interwencji i nie skapitulował nawet gdy trwało dosłowne oblężenie bramki Spezii. Wzbudził tym radość wśród wielu kibiców, finalnie przepuścił 2 bramki, ale rozegrał świetny mecz.
Tym samym 22-letni Litwin zdaje się budować zaufanie wśród klubowych działaczy i możliwe, że niebawem ujrzymy go także na boiskach Serie A. Ciężko wytypować, czy może stać się to już w najbliższą sobotę kiedy Spezia zmierzy się z… Romą, ale bez wątpienia na swoją szansę zasłużył. Tymczasem równo za tydzień rywalem klubu Krapikasa w ćwierćfinale Pucharu Włoch będzie Napoli. Czy trend zostanie utrzymany i zobaczymy Krapikasa w bramce również i w tym spotkaniu?
fot. Facebook Titasa Krapikasa







