Szok w Poniewieżu

W starciu dziewiątej aktualnie drużyny ligi litewskiej z liderem ligi fińskiej zapewne niewielu dawało szansę na wygraną tym pierwszym. Tymczasem mistrzowie Litwy zszokowali piłkarską Europę i spuścili u siebie łomot przyjezdnym 3-0.

Rozkład sił

Klasycznym pytaniem, które pierwsze nasuwa się na myśl jest to czy FK Poniewież zagrał tak dobrze, czy HJK było tak słabe? W obydwu tych założeniach jest prawda. Biorąc pod uwagę bardzo słabą postawę w lidze, mistrzowie Litwy zagrali na wyższym poziomie, niż na co dzień na krajowym podwórku. Piłkarze HJK z kolei nie zaprezentowali się z dobrej strony w obronie czym w zasadzie ułatwili zadanie przeciwnikom. Można zatem powiedzieć, że Poniewież dobry, ale i HJK słaby.

Nie zmienia to faktu, że rezultat 3-0 jest dużą niespodzianką. Nie bez znaczenia w tym wszystkim pozostaje fakt, że obydwa zespoły mają swoje problemy. FK Poniewież notuje jak dotąd fatalny sezon, po 21 rozegranych meczach zajmuje 9. miejsce w tabeli, i jest to strefa spadkowa (dokładniej barażowa)! Czerwono-niebiescy przegrywali jak dotąd nie tylko z czołówką, ale także i ze średniakami czy słabszymi na papierze zespołami. Nie dziwi zatem fakt, że nikt raczej w kontekście zespołu nie robił sobie większych nadziei przed wtorkowym meczem.

HJK na wyniki sportowe w lidze narzekać nie może, lista problemów jest jednak dłuższa. Fatalne wybory dyrektorskie i trenerskie, źle dobrani piłkarze, utrata dyrektora sportowego, który budował ich sukcesy latami, do tego skargi pracowników na spółkę HJK.

„Jestem kompletnie rozczarowany”, „koszmar na lata”

Dość nieoczekiwane zwycięstwo ucieszyło litewską społeczność piłkarską, z kolei w Finlandii ten wynik przyjęto, co oczywiste, z ogromnym rozczarowaniem. Po zakończeniu meczu piłkarze otrzymali od przyjezdnej grupy kibiców kilka gorzkich słów. O komentarz „na gorąco” poprosiłem Mateusza Dubiczeńko, pasjonata i eksperta od fińskiej piłki, który już dzień przed spotkaniem zwrócił uwagę na potencjalnie największą bolączkę HJK, tu cytat fragmentu jednego z tweetów: „Czy uparcie w grę pójdą nazwiska, niekoniecznie w dobrej formie obronnej?”. I to właśnie obrona dziś najbardziej kulała.

„Obawy wobec występu HJK w tym meczu były spore, ale chyba nikt nie spodziewał się, że mistrz Finlandii wyjdzie na spotkanie nagi. Litwini kompletnie obnażyli największą bolączkę rywala, czyli ich grę defensywną. W polu karnym Finów ciągle było nerwowo, a na domiar złego brakowało pomysłu na odgryzienie się rywalowi. Nie było szybkości, polotu, a wystawiony na wahadle Keskinen utracił swoje atuty. Jestem kompletnie rozczarowany, zawiedziony tym co HJK pokazało w rywalizacji, mając przecież na barkach ostatnie występy w fazie grupowej LE i LKE. Wygrał zespół lepszy, mądrzejszy… a HJK płaci cenę za fatalne półrocze, z którego wygrzebywać się będą jeszcze długimi miesiącami. To kara też za poczucie nietykalności, jako hegemon na krajowym podwórku. Koszmar, który będzie się śnił w stolicy Finlandii długimi latami…” – powiedział Dubiczeńko.

Jedną nogą

Dzięki temu zwycięstwu zespół z Poniewieża jest blisko awansu do II rundy eliminacji Ligi Mistrzów, w której czeka już Jagiellonia Białystok, która także debiutuje w tych rozgrywkach. Wielu fanów z Podlasia z uwagą śledziło pierwszą odsłonę litewsko-fińskiego pojedynku chcąc zobaczyć co zaprezentują potencjalni rywale. W rzeczywistości mistrzowie Litwy nie pokazali niczego wielkiego, niczego szczególnego, czego Jaga mogłaby się obawiać. Poniewież zagrał prostą piłkę, wykorzystał fatalną postawę przeciwników, tyle. Należy jednak oddać, że strzały nie były najgorszej jakości, wymagały od bramkarza nieco wysiłku, piłka nie leciała kilometra nad bramką lub obok.

No właśnie, jedyne co się odmieniło znacząco, to fakt, że piłkarze FK Poniewież potrafili pokonać słabiej dysponowanych rywali, wykorzystać ich błędy. Czy HJK to słabszy przeciwnik niż TransInvest, z którym Poniewież przegrał niedawno 0-3 czy Banga Gorżdy (0-1)? Raczej wątpliwe, mówimy tu o zespołach, dla których środek tabeli to dobry rezultat. Fatalna niemoc została na szczęście na litewskich boiskach, na arenie międzynarodowej mistrzowie stanęli na wysokości zadania. Być może w jakiś sposób zadziałał też efekt nowej miotły, chociaż po zwolnieniu Gino Letteriego wyniki Poniewieża w A Lydze nie uległy drastycznej poprawie.

Koncentracja

„Choć pozostaje jeszcze rewanż na sztucznej murawie, przy gigantycznym wsparciu fanów to ciężko wierzyć w cud, bo właśnie jego musi dokonać Korkeakunnas. ” – w tak pesymistycznym nastroju Mateusz Dubiczeńko prognozuje losy spotkania rewanżowego. Być może stwierdził to jeszcze przez pryzmat wciąż żywych emocji, albo to ja nie wierzę aż tak w to, że wszystko jest tutaj rozstrzygnięte. Wbrew pozorom rewanż w Helsinkach będzie bardzo ciężki. Nie wiadomo jak na taki blamaż zareagują piłkarze mistrza Finlandii, być może wywoła to u nich sportową złość? Być może to co stało się dziś w Poniewieżu było tylko wypadkiem przy pracy? Tak naprawdę całkiem realny jest scenariusz, w którym HJK odwraca losy dwumeczu i demoluje Litwinów 4-0 lub 5-0.

Skąd ten pesymizm? Nie zapominajmy, że do tego momentu w Poniewieżu radosnych akcentów nie było w zasadzie żadnych. Drużyna spisywała się fatalnie, a piłkarze powtarzali w mediach tylko frazesy, że wierzą, iż któregoś dnia ich fani będą mieć wreszcie powody do zadowolenia. Ten dzień nadszedł 9. lipca jednak to dopiero połowa drogi.

Kluczowa w rewanżu będzie początkowa faza meczu, pierwsze 20-25 minut. Jeżeli podopieczni Stijna Vrevena nie dadzą się szybko złamać i zachowają czyste konto, wówczas jest duża szansa na to, że Finowie pod presją czasu będą się gubić albo dalej bić głową w mur. Szybka strata gola najprawdopodobniej rozbije Litwinów i wówczas to HJK będzie mieć łatwe zadanie. Póki co wszyscy obserwatorzy i miłośnicy litewskiej piłki nożnej mogą się cieszyć i napawać niespodziewanym triumfem, a przy okazji niespodziewanymi punktami do rankingu współczynników.

FK Poniewież 3-0 HJK Helsinki
’17 Ernestas Veliulis
’65 Nicolas Gorobsov (karny)
’67 Noel Mbo

Czerwona kartka: ’70 Cheikhou Dieng (FK Poniewież)

fot. Paulius Zidonis

4.5 2 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie