Tragiczna końcówka z happy endem

Starcia z Mołdawią i Andorą miały być dla Łotwy zwieńczeniem sukcesu, postawieniem kropki nad i. Zamiast tego dwa ostatnie spotkania Ligi Narodów obnażyły słabości łotewskiej kadry w obliczu gry pod presją faworyta.

Po przegranej 1-2 z Mołdawią w przedostatnim spotkaniu, dzisiejszy mecz z Andorą miał być „formalnością” i zmazaniem plamy. Zamiast tego okazało się, że po raz kolejny Andora zwyczajnie Łotyszom nie leży. Choć wprawdzie nigdy nie wygrała, to miała na koncie na przykład serię 3 remisów z rzędu. Dziś mimo remisu może czuć się wygrana. W tej edycji Ligi Narodów nie przegrali u siebie ani jednego meczu, zaś remis wywalczyli po fatalnym błędzie Pavēlsa Šteinborsa.

Gol dla Łotwy w zasadzie także padł po błędzie rywali, podanie Raimondsa Krollisa wykorzystał Vladislavs Gutkovskis, który tym samym został najskuteczniejszym strzelcem w grupie. I na tym w zasadzie koniec pozytywów, przynajmniej w kontekście dyspozycji Łotwy w końcowej fazie. Najważniejszą wiadomością zaś pozostaje fakt, że Łotwa po raz pierwszy w historii awansowała do dywizji C. Osiągnęła to dzięki lepszemu bilansowi spotkań bezpośrednich z Mołdawią, która miała tyle samo punktów i uplasowała się na drugim miejscu.

źródło: Flashscore

Fot. LFF.lv

0 0 głosów
Article Rating
Share on facebook
Share on twitter
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Logowanie