Wiele różnych pogłosek krążyło ostatnio wokół sytuacji finansowej Valmiery. Według zakulisowych doniesień piłkarze od dłuższego czasu mieli nie otrzymywać wynagrodzeń, zaczęto nawet plotkować o problemach w związku z grą w europejskich pucharach. To co było zaś pewne to zaległości klubu wobec skarbówki na kwotę niespełna 240 tysięcy euro.
W przeciwieństwie do danych o wynagrodzeniach, długi podatkowe są dostępne w internecie dla każdego i dowolna osoba na świecie mogła zobaczyć, że Valmiera zalega fiskusowi niecałe 238 tysięcy euro (stan z obrazka na 30.04).

Według danych federacji na dzień 8. maja było to 188327,57 euro zaległości, czyli kwota nieco mniejsza. Niemniej wciąż są to nieuregulowane długi wobec skarbówki co jest niedopuszczalne wobec regulaminu rozgrywek. Komisja dyscyplinarna łotewskiej federacji ukarała Valmierę odjęciem 3 punktów.
Inną kwestią pozostawała sprawa braku wypłaty wynagrodzeń wobec aktualnych i byłych piłkarzy. W tym drugim przypadku rozchodziło się o Brazylijczyka Ruana Rodriguesa Ribeiro, który był wypożyczony do Valmiery w sezonie 2023. Klub przekazał związkowi dokument potwierdzający uregulowanie zaległości wobec piłkarza, ale na dzień 8. maja wciąż brakowało stosownego potwierdzenia z FIFA. W związku z tym zostaje podtrzymany zakaz transferowy dla klubu do momentu w którym światowa federacja również przyzna, że sprawa jest załatwiona. Zastrzeżeń nie ma zaś w kwestii tego, że uregulowane w pełni zostały zaległości wobec piłkarzy, którzy są obecnie związani z klubem. Tu federacja nie ma żadnych uwag.
fot. Valmiera FC







