W A Lydze 2019 zagra 8 drużyn, FK Palanga i Atlantas wyjątkowo otrzymały swoje licencje!

Choć proces licencyjny zakończył się już jakiś czas temu, to ostateczny głos ws. finalnego składu A Lygi miał mieć Komitet wykonawczy LFF. Portal sportas.info napisał, że po dzisiejszym wieczornym posiedzeniu wspomnianego organu ogłoszono, że warunkową licencję na wystepy w najwyższej klasie rozgrywkowej otrzymają FK Palanga i Atlantas Kłajpeda. Na szczególne wyrazy uznania zasługuje ten drugi klub, a dokładniej jego nowy właściciel Vidas Adomaitis. O jego heroicznej walce o klub wspominałem tutaj.

Ostatecznie w A Lydze 2019 zagrają: Sūduva Mariampol, Žalgiris Wilno, FK Riteriai (Trakai), Stumbras Kowno, Žalgiris Kowno, Atlantas Kłajpeda, FK Połąga oraz beniaminek FK Poniewież. W pierwszym etapie procesu licencyjnego, uprawnienia dostały zaledwie 4 drużyny: mistrz kraju Sūduva, Žalgiris Wilno, FK Riteriai i debiutujący na tym poziomie rozgrywek zespół z Poniewieża. Następnie w drugiej fazie do tego grona dołączyła dwójka z Kowna – Stumbras i Žalgiris. Przez długi czas sytuacja była niejasna, licencję dostało zaledwie 6 drużyn. Ostatecznie jednak wszystko się wyklarowało i chyba wreszcie ze spokojem można czekać na start rozgrywek.

O ile w przypadku zespołu z Połągi zastrzeżenia komisji dotyczyły szkolenia młodzieży, o tyle Atlantas przeszedł prawdziwą rewolucję i można chyba mówić o cudzie. Zespół po raz kolejny wyszedł obronną ręką z kryzysu. Ciężko na ten moment weryfikować, czy LFF chciała uniknąć chaosu organizacyjnego i dała Atlantasowi licencję „dla świętego spokoju”, czy może faktycznie sprawy potoczyły się tak szybko, że w kilka dni Vidas Adomaitis zdołał skutecznie wdrożyć dalszą część procesów organizacyjnych w klubie. Przypomnijmy, że 8. lutego drużyna z Kłajpedy nie otrzymała licencji, mimo poczynionych postępów. Możliwe więc, że w 11 dni udało się postawić względnie Atlantas na nogi, albo federacja się zwyczajnie ulitowała. Więcej szczegółów w tej sprawie LFF ogłosi w czwartek na specjalnej konferencji prasowej. Licencje dla Palangi i Atlantasu nie były bowiem jedynym tematem posiedzenia. Poruszano także kwestie kształcenia młodzieży, kobiecego futbolu, czy budżetów.

Cała sytuacja kończy się ostatecznie happy endem. Nie jest to pierwszy raz kiedy wszystko wyjaśnia się na ostatnią chwilę, lecz w przypadku bałtyckiej piłki to w zasadzie norma. Na Łotwie było bardzo spokojnie, z powodzeniem wdrożono rozszerzenie ligi i przyznano licencje. Emocji nie zabrakło na Litwie, ale teraz wszystko dobiegło już końca, a Atlantas i Palanga mogą odetchnąć z ulgą. Warto jednak podkreślić, że licencje przyznano w trybie wyjątkowym, i federacja na pewno będzie mieć obydwa zespoły na oku. Póki co jednak w spokoju można przygotowywać się do sezonu, a panu adwokatowi Adomaitisowi śmiało można powiedzieć „dobra robota, czapki z głów”.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie