W ostatnich latach Żalgiris Wilno bazował głównie na zagranicznych zawodnikach, i tak zapewne będzie jeszcze przez najbliższy czas. W stolicy nie zapominają jednak o swojej młodzieży, która 30. stycznia w licznym składzie zagrała w towarzyskiej potyczce przeciwko Neveżisowi Kiejdany.
Już od pierwszych minut swoją szansę dostali dwaj siedemnastolatkowie – Gustas Jarusevičius i Gabrielis Nikonovas, oraz dwudziestoletni Karolis Uzėla. W drugiej połowie pojawiło się aż 9 zawodników z przedziału wiekowego 17 – 21 lat! W minionym roku grali głównie w rezerwach Żalgirisu.
Żalgiris wygrał ten mecz 4-2, a połowa strzelonych bramek była autorstwa młodych wilków z Wilna. W drugiej połowie gola zdobył wspomniany Gustas Jarusevičius, a potem karnego wykorzystał 18-letni syn Gražvydasa Mikulėnasa, Meinardas. Jedenastkę wywalczył inny młodzian, 21-letni Matas Vareika.
„Grałem przez 70 minut. Starałem się wykonać swoje zadania na boisku, utrzymać spokój przy piłce, i myślę, że nie zawiodłem trenerów. Jestem szczęśliwy z danej mi szansy przez trenera” – powiedział „Bałtyckiemu futbolowi” Gabrielis Nikonovas, dla którego był to debiut w pierwszej drużynie „zielono-białych”.
Naturalnie dużo czasu musi jeszcze upłynąć aż regularnie będziemy oglądać młodych Litwinów w pierwszym zespole. Dowodzą tego choćby ostatnie transfery, nowymi zawodnikami klubu zostali m.in. urodzony w Kinszasie Francuz Joël Bopesu (ostatnio Riga FC), Bułgar Milen Gamakov (Sławia Sofia), Josip Tadić (Sūduva) czy Ovidijus Verbickas (FK Taraz). Być może jednak trener Vladimir Czeburin da więcej szans takim piłkarzom jak Matas Vareika czy Karolis Uzėla niż czynił to jego poprzednik, Białorusin Aleksey Baga.
fot. Elvis Žaldaris







