Cenny remis Sūduvy

Drugi rok z rzędu los skojarzył w europejskich pucharach Sūduvę Mariampol z serbską Crveną Zvezdą. Wieść, że Suwalszczanie zagrają z Serbami nie została z początku przyjęta zbyt optymistyczne. Nic dziwnego, bo poprzedni dwumecz Zvezda wygrała 5-0, co stawiało ją w roli faworyta. Tymczasem na Litwie nastroje po pierwszym meczu uległy zdecydowanej poprawie, a kibice z niecierpliwością wyczekują rewanżu w Belgradzie.

To nie był wielki mecz Sūduvy. W zremisowanym wczoraj 0-0 starciu z mistrzem Serbii Suwalszczanie przez pierwszą połowę praktycznie cały czas się bronili. Ożywienie przyszło w drugiej części gry, gdy zespół z Mariampola stworzył sobie sytuację pod bramką Zvezdy. Wyróżniającym się zawodnikiem w szeregach Sūduvy był Ovidijus Verbickas. Nie bez znaczenia pozostawał także fakt, że Litwini są w środku sezonu, a piłkarze Crvenej Zvezdy dopiero się do niego szykują. Zapewne właśnie dlatego w trakcie drugich 45 minut opadli nieco z sił.

Wywalczony remis i fakt, że Serbowie nie zdołali w Mariampolu zdobyć bramki wywołał wybuch optymizmu na Litwie. Fani otwarcie zaczęli mówić, że druga połowa meczu należała do Sūduvy, i że wygrana w Belgradzie jest możliwa. O to będzie bardzo ciężko, bo jednak Serbowie byli we wczorajszym spotkaniu lepszym zespołem, szczególnie w pierwszej połowie. Suwalszczanie jednak nie raz zaskakiwali w Europie eliminując w poprzednich latach faworyzowane zespoły takie jak cypryjski APOEL Nikozja, czy szwajcarski Sion.

Po dobrym wyniku Litwę napełnił optymizm. Nie ma jednak wątpliwości, że w rewanżu Crvena Zvezda będzie zdecydowanym faworytem. Rok temu z Serbami zremisował również 0-0 zremisował Spartaks Jurmała, który w rewanżu przegrał 0-2, tym razem w ramach eliminacji do Ligi Europy. Łotysze stworzyli sobie wprawdzie mniej sytuacji, ale sytuacja wydaje się być dosyć podobna. W jednym ze spotkań Zvezda nie umiała wykorzystać swoich sytuacji, udawało jej się za to w drugim. Pozostaje mieć nadzieję, że z racji tego, że Sūduva jest lepszym zespołem niż Spartaks, to uda jej się wywalczyć dobry rezulatat po raz drugi. Mistrz Litwy jest w o tyle dobrej sytuacji, że nie stracił bramki u siebie i nie gra pod presją wyniku. Oczekiwania w ekipie triumfatora ligi serbskiej są bowiem o wiele wyższe niż odpadnięcie na tak szybkim etapie.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie