Igors Tarasovs po krótkiej przygodzie w węgierskim Kaposvári Rákóczi stał się wolnym zawodnikiem. Niedawno pojawiły się plotki o możliwym transferze do Indii, które mogą podkręcić słowa Kibu Vicuñii we wczorajszym „Magazynie Lig Egzotycznych”.
Zdaniem Hiszpana w kontekście transferu do prowadzonego przez niego hinduskiego zespołu Kerala Blasters chodzi o kogoś, kto „grał już w Polsce”. O tym, że może to być akurat Tarasovs, jest przekonany miłośnik piłki w Indiach, Bartek Kiernicki. Łącząc wnioski z wypowiedzi trenera Vicuñii, oraz plotki na ten temat w Indiach, można mieć pewne przypuszczenia, że być może już niedługo Tarasovs uda się do tego kraju. Dla 31-letniego obrońcy byłby to pierwszy klub poza Europą.
Należy jednak zauważyć, że źródłem pogłosek jest hinduski Transfermarkt, więc teoretycznie każdy może napisać tam co chce. Inny głos w dyskusji mówi, że Blasters sprawdzają teraz bardzo dużą liczbę graczy i ciężko jest stwierdzić cokolwiek więcej. Tradycyjnie w takich sytuacjach jedyną odpowiedzią jest czas. Gdyby transfer Tarasovsa doszedł do skutku, to zostałby on pierwszym Łotyszem w Indian Super League.
Pojawiły się także nowe informacje skąd całe zamieszanie na linii Igors – Indie.
Oh. Ok. This rumour came because Igors Torosovs started following Kerala Blasters and Kibu on instgram.. It is being said that the sporting director has shortlisted 40 foreign players( Igors being one of them) from which he will select 7.
— Mohzin Azad (@mohzin_azad) June 3, 2020
fot. Twitter Śląsk Wrocław







