Mieliśmy Krzysztofa Łągiewkę w Skonto, Arkadiusza Klimka w Metalurgsie, Dariusza Łatkę w Jelgavie, teraz Kamila Bilińskiego w Ridze FC. Na Łotwie znajdziemy jednak piłkarza, który zaliczył więcej występów w tym kraju, niż cała wspomniana czwórka razem wzięta. Nie dajcie się zwieść egzotycznemu imieniu i nazwisku – Sofian Berrahal urodził się w Polsce, mówi po polsku, jego matka jest z Polski, a ojciec z Algierii. Od 2011 roku mieszka w Rydze i od siedmiu sezonów współtworzy wyjątkowy projekt – klub Riga United. Więcej o tej instytucji sam Sofian opowiedział mi osobiście 2 lata temu w trakcie rozmowy gdy siedzieliśmy w barze Gauja. Efektem był wówczas wywiad, który ukazał się na łamach „Przeglądu Bałtyckiego”. Dziś Sofian obchodzi swoje 29. urodziny, to dobra okazja abyście bliżej poznali naszego rekordzistę na Łotwie.
Na skrzydłach miłości
Początkowo polski defensor nigdy nawet by nie pomyślał, że kiedyś przyjdzie mu żyć na Łotwie. Grał w piłkę w Polsce, studiował ekonomię na jednym z krakowskich uniwersytetów. Na ostatnim roku wyjechał na wymianę do Francji i tam poznał swoją przyszłą żonę. Za jej sprawą znalazł się potem w Rydze, gdzie miała do dokończenia studia. Również i za granicą Sofian chciał grać w piłkę, więc zgooglował frazę „Riga football”, wyskoczyła mu informacja o międzynarodowym zespole o nazwie Riga United, poszedł na trening i zaczęło się. Na początku było to amatorskie kopanie 1 raz w tygodniu, dopiero po pół roku wytworzył się z tego poważniejszy klub. Połowę drużyny stanowili Łotysze, drugą obcokrajowcy, którzy przyjeżdżali do Rygi uczyć się lub pracować, i podobnie jak Sofian nie chcieli rezygnować ze swojej największej pasji – piłki nożnej. Rigę United założyli Anglicy, jednym z nich jest Justin Walley, który pomagał mi zdobywać dane do tego tekstu. Jak sam wspomniał, Sofian poprosił swoją wybrankę serca o rękę na boisku Rigi United. Liene Vidiņa-Berrahala zgodziła się, i jak sam zawodnik wspominał, w dniu ślubu usłyszała od niego: „Możesz mi zabrać wszystko, ale nie zabieraj mi piłki nożnej”. Całe zdarzenie uwieczniła strona klubowa.

Sofian w liczbach
Znalezienie dokładnych danych nie było łatwym zadaniem, bowiem klub nie prowadzi oficjalnego rejestru występów. Z pomocą przyszedł mi wspomniany współzałożyciel klubu Justin Walley. Z jego informacji wynika, że Berrahal przez minione 7 sezonów zaliczył około 142 występów dla Rigi United w ligowych i pucharowych spotkaniach! Liczba ta była by pewnie okazalsza, gdyby nie fakt, że Riga United przez całą swoją historię występuje w 2. Līdze, która do niedawna była trzecim poziomem ligowym, a od tego roku stała się czwartym. W ramach 2. Līgi obowiązuje regionalny podział, co ogranicza liczbę drużyn. W efekcie przez te 7 lat wychodzi około 20 występów na sezon. Do tego warto wspomnieć, że Polak zdobył 1 bramkę, a wydarzenie to miało miejsce w wygranym 16-0 meczu ligowym z SK Cēsis. Sofian wykorzystał karnego ciesząc się z historycznej bramki, a klub ustanowił swój nowy rekord najwyżej wygranego spotkania. Zatem podwójny jubileusz.

Sofian jest także jednym z rekordzistów na polu klubowym. Jedynie on i dwóch innych zawodników (Josu i Justin Walley) zaliczyli minimum 1 występ we wszystkich siedmiu sezonach ligowych w historii Rigi United. Pozostaje także w piątce zawodników, którzy są z drużyną od początku jej rywalizacji w lidze. Z tego całego grona najwięcej występów ma właśnie Berrahal.
Inni Polacy w Rydze
Bohater niniejszego tekstu w klubie udzielał się także poza meczami pierwszej drużyny. Asystował przy treningach akademii, przez 2 sezony był członkiem zarządu, moderował także klubowe social media. Jak jednak wspominał mi Justin Walley, nie jest to jedyny Polak w historii zespołu. Oprócz niego przewinęło się 5 naszych rodaków: Bartek Łukasiak, Mirek Wiesiołowski i 3 innych niewymienionych z nazwisk piłkarzy, którzy do Rygi przyjechali pracować. Obecnie jednak nie ma ich już w zespole, jedynym biało-czerwonym w składzie United jest właśnie Sofian.
Kolosalna przewaga
Rekord Sofiana zapewne przez najbliższe kilkanaście-kilkadziesiąt lat nie zostanie pobity. Aby tak się stało, na Łotwę musiałby trafić Polak zdecydowany spędzić tam większość swojej kariery. Liczby Berrahala będą się zwiększać, gdyż na pewno będzie grać jeszcze w piłkę, a z Rygi nie ruszy się ponieważ mieszka tu i ma rodzinę. Kamil Biliński dla Rigi FC ma na koncie 32 spotkania w lidze, pucharze i rozgrywkach międzynarodowych. Arkadiusz Klimek w Metalurgsie Lipawa wystąpił 10 razy, a Krzysztof Łągiewka dla Skonto 12, Dariusz Łatka dla Jelgavy 30. Łączna suma ich występów to liczba prawie 2 razy mniejsza niż Sofiana. Z okazji urodzin gratulacje i powodzenia w dalszym śrubowaniu tego niesamowitego rekordu!
fot. rigaunited.com







