W tym miejscu mógłbym napisać, że mijający rok 2020 był inny niż wszystkie, ale w zasadzie każdy taki jest. Bardzo dużo namieszał pewien przybysz z Chin, ale nie oznacza to, że w świecie bałtyckiej piłki było nudno! Jeszcze raz przypomnijmy sobie co interesującego działo się na przestrzeni ostatnich 365 dni.
Styczeń: Łotewski Stomil
Klub z Olsztyna nie próżnował, i w styczniu na stadionie przy ul. Piłsudskiego przewinęło się wiele nowych twarzy. Z pomocą redaktorów serwisu stomil.olsztyn.pl wspólnymi siłami udało się ustalić, że w gronie sprawdzanych zawodników znajduje się 3 Łotyszy: pomocnicy Eduards Tīdenbergs i Romāns Mickevičs, oraz obrońca Vladislavs Kuzmins. Największe szanse na angaż zdawał się mieć ten pierwszy, lecz według informacji przekazanych mi przez agenta Tīdenbergsa obydwie strony nie zdołały się porozumieć ws. kontraktu. Na przestrzeni czasu w Olsztynie pojawiły się na testach kolejne 2 nazwiska z Łotwy: doskonale znany u nas Eduards Višņakovs oraz Ņikita Kgovaļonoks. Angaż dostał jedynie ten ostatni, ale jak wiadomo w Stomilu nie mają o nim zbyt wysokiego mniemania. Uzupełniając wątek łotewskiej zimy w Stomilu – w lutym zawodnikiem „Dumy Warmii” został Vjačeslavs Kudrjavcevs.
Luty: Litewska A Lyga najmniejszymi rozgrywkami w Europie
Ta informacja wywołała niemałe poruszenie także poza granicami Litwy: tamtejsza A Lyga w swoim okolicznościowym, setnym sezonie wystartowała w zaledwie… 6 zespołowym składzie! Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 1922 roku, kiedy dokładnie tyle samo drużyn przystąpiło do pierwszej, historycznej edycji ligi. To były jednak znacznie inne czasy i nie ma sensu zestawiać ich z tym, co miało miejsce obecnie. Czemu zabrakło chętnych? Drużyny z zaplecza nie dysponowały odpowiednimi budżetami, potrzeba było ok. 300 tysięcy euro. Nie było chętnych aby ryzykować rzucenie się na głęboką wodę co mogło skutkować potem przedwczesnym wycofaniem się, albo zaległościami w wypłatach. Dość powiedzieć, że na samym początku podczas pierwszego etapu procesu licencyjnego uprawnienia bez żadnych zastrzeżeń otrzymało… 5 klubów. Potem do tego grona dołączył beniaminek Banga Gorżdy, i tak wystartowali. Na szczęście to tak zwana „faza przejściowa”, w 2021 roku do rozgrywek przystąpi najpewniej 10 zespołów.
Marzec: Litewski mecz w 3. lidze w Polsce
Czwarty poziom rozgrywek, naprzeciw siebie dwaj Litwini, którzy jeszcze kilka lat temu jeździli ze swoimi zespołami po europejskich stadionach w ramach eliminacji LE. Povilas Malinauskas ze Stali Kraśnik i Edvinas Baniulis z Orląt Radzyń Podlaski to bez wątpienia dwa główne powody dla których delegacja Bałtyckiego futbolu 9. marca udała się do Kraśnika na pojedynek dwóch wspomnianych drużyn. To pierwsze spotkanie, na którym gościliśmy jako oficjalne media, dostarczyło mi mnóstwo frajdy, i zostanie w pamięci na długo. A sami zawodnicy? Żadnego z nich już nie ma w Polsce. Povilas Malinauskas Kraśnik opuścił w czerwcu, Baniulis Radzyń Podlaski w listopadzie. Historia krótka, ale dla mnie na pewno warta zapamiętania.
Kwiecień: Reprezentant Łotwy zawieszony za korupcję
35-letni Andrejs Perepļotkins, który ma na koncie 36 spotkań w łotewskich barwach narodowych występując na zapleczu A Lygi w litewskim FC Kupiškis uwikłał się w aferę korupcyjną biorąc udział w sprzedanych meczach. Na początku 2020 roku litewska federacja ukarała klub karną degradacją na minimum trzeci poziom ligowy, wlepiła półroczne dyskwalifikacje 5 graczom na wszystkie rozgrywki w kraju, ci dostali kary od 1000 do 2000 euro, a klub za każdego ukaranego piłkarza zapłacić miał grzywnę w identycznej wysokości. W kwietniu okazało, że jednym z takich zawodników był właśnie Perepļotkins. Sprawą zainteresowała się bowiem FIFA, która dyskwalifikację nałożoną przez litewski związek rozszerzyła na cały świat. Ponieważ kara zaczęła swój bieg w lutym, oznaczało to, że zawieszenie obowiązywało do 11. sierpnia. Wbrew pozorom Perepļotkins znalazł potem nowy klub – łotewską Super Novę (drugi poziom rozgrywek). Kierownictwo mimo brudnej karty w życiorysie Łotysza zdecydowało się okazać mu pełne zaufanie.
Maj: Lechia Gdańsk wykupiła Kristersa Tobersa
Jeden z najzdolniejszych młodych piłkarzy z Łotwy przeniósł się na stałe do Lechii Gdańsk! Umowa 19-latka obowiązuje do końca czerwca 2023 roku. Gdańszczanie postanowili aktywować klauzulę umożliwiającą wykup Kristersa podczas trwania wypożyczenia. Wraz z potencjalnymi bonusami Tobers może przynieść FK Liepāji nawet ok. 300 tysięcy euro zarobku. W trakcie obecnego sezonu wypadł na kilka tygodni z powodu kontuzji, ale w ostatnich 5 ligowych spotkaniach Piotr Stokowiec wystawiał go od pierwszych minut. Wygląda na to, że Kristers zadomowił się w Lechii i w po przerwie zimowej ma szansę zostać podstawowym zawodnikiem Gdańszczan.
Czerwiec: Młody Polak analitykiem FK Riteriai
24-letni Krystian Skłodowski dość niespodziewanie został asystentem-analitykiem w litewskim FK Riteriai. Podpisał umowę na 1 sezon, a trzecia wówczas drużyna Litwy była dla Skłodowskiego pierwszym tak poważnym krokiem w jego karierze trenerskiej, którą zaczął jeszcze jako 19-latek! Finalnie w Wilnie był zaledwie przez nieco ponad 3 miesiące. Dużo się w tym czasie działo, europejskie puchary, zmiany na ławce trenerskiej. We wrześniu stolicę Litwy zamienił na 22-tysięczne Polkowice, gdzie do tamtejszego Górnika zwerbował go… niedoszły szkoleniowiec FK Riteriai Janusz Niedźwiedź. Trener został już nawet oficjalnie ogłoszony przez klub, ale finalnie obydwie strony nie dogadały się co do umowy. Krystian Skłodowski w Polkowicach pracuje do dziś.
Lipiec: Nowy prezes łotewskiej federacji
Po wielu miesiącach bezkrólewia wreszcie wybrano nowego sternika łotewskiego związku piłki nożnej. Został nim Vadims Ļašenko, który w 2018 roku przegrał w wyborach na to stanowisko z Kasparsem Gorkšsem. Przez całą kadencję byłego reprezentanta Łotwy był jego oponentem, próbował na wszelkie sposoby ściągnąć go z piedestału, aż wreszcie swój cel osiągnął. 17 października 2019 roku pół roku przed końcem kadencji odwołany został Gorkšs, a w lipcu Ļašenko sam objął upragnione stanowisko. Nowemu włodarzowi chęci nie brakuje, ale ważniejsze jest to jak sprosta licznym problemom trapiącym łotewski futbol.
Sierpień: Przerwana przygoda Łukasza Hassa
Sytuacja epidemiologiczna na świecie przyniosła ze sobą wiele ciężkich chwil nie tylko zwykłym ludziom ale także klubom piłkarskim, które z różnych przyczyn musiały niejednokrotnie zmieniać swoje pierwotne plany i zamiary. Z tego powodu nie oglądaliśmy Marka Zuba i Przemysława Łagożnego na ławce trenerskiej FK Tukums, tak samo Dainavy Alytus nie mógł poprowadzić Łukasz Hass. Polak opuścił Litwę w marcu, później już na nią nie wrócił. Po okresie niepewności i braku informacji w sierpniu oficjalnie ścieżki jego i Dainavy rozeszły się.
Wrzesień: Rażąca niemoc reprezentacji Łotwy
Łotysze w ramach Ligi Narodów UEFA znaleźli się w grupie 1 najsłabszej Dywizji D razem z Andorą, Maltą i Wyspami Owczymi. Pierwsze wrześniowe mecze pokazały, że nawet z takimi przeciwnikami podopieczni Dainisa Kazakevičsa mają problem. Wyniki 0-0 z Andorą i 1-1 z Maltą przyjęto z dużym rozczarowaniem, a obrazu nędzy i rozpaczy dopełniła październikowa porażka z Maltą 0-1. Na domiar złego w meczu przeciwko Andorze (wspomniane 0-0) puściły nerwy Vladislavsowi Gutkovskisowi, który sprowokowany przez rywala uderzył go pięścią za co oczywiście wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Na szczęście rewanż z Andorą odbył się już bez tego typu wydarzeń, a Łotysze pewnie wygrali 5-0.
Październik: Marius Žaliūkas przegrał walkę z chorobą
Bardzo smutne wieści z Litwy przyszły ostatniego dnia października. Były reprezentant kraju a także niegdyś zawodnik m.in. Heart of Midlothian FC czy Glasgow Rangers zmarł w wieku zaledwie 36 lat. Žaliūkas od dłuższego czasu zmagał się z ciężką i nieuleczalną chorobą neuronu ruchowego. Jest to niezwykle rzadka dolegliwość znana także pod nazwą choroby MND. Nie ma na nią żadnego rozwiązania, leczenie opiera się na łagodzeniu skutków. Śmierć Litwina wywołała duże poruszenie w Szkocji, gdzie spędził wiele sezonów w swojej karierze. Heart of Midlothian FC złożył mu hołd gdy na mecz finału Pucharu Szkocji cała drużyna wyszła w koszulkach z nazwiskiem i numerem Žaliūkasa. O nagłym odejściu Litwina pisały także polskie media.
Listopad: Kuriozalny mecz ośmiu na jedenastu
O tym meczu ligi łotewskiej głośno było jak o żadnym innym. BFC Daugavpils osłabiony brakami kadrowymi przez koronawirusa i regulowanym przez krajowe obostrzenia zakazem gry niepełnoletnich zawodników pojechał do Valmiery na mecz ligowy z ośmioma piłkarzami, bez zmian i bez trenera! Spotkania jednak nie udało się dokończyć. Goście z Daugavpils wyszli do boju z bramkarzem i siódemką w polu, i do 11. minuty dzielnie bronili się przed stratą gola. Robili co mogli, a mogli niewiele. Do momentu przerwania gry na murawie utrzymywał się wynik 3-0, co nie jest jakimś dużym wymiarem kary. W 58. minucie sędzia musiał przerwać spotkanie. Właśnie wtedy urazu doznał 38-letni Valērijs Afanasjevs, a ponadto już wcześniej podobne problemy zgłaszał Vladislavs Timofejevs. Wyszło na to, że Daugavpils został… z 5 zawodnikami w polu. Valmiera w tym dziwnym meczu zagwarantowała sobie 3. miejsce w tabeli.
Grudzień: Litwa i Łotwa poznały rywali w el. do MŚ 2022
Przyszłoroczne mecze o punkty będą dużym wyzwaniem dla obydwu reprezentacji, ponieważ jedynie Łotwa może mówić o szansie na pewne punkty – nikt chyba nawet w najczarniejszych scenariuszach nie zakłada dwóch porażek z Gibraltarem. Oprócz niego na Łotyszy czekać będą Holendrzy, Turkowie, Norwegowie i Czarnogórcy. Z kolei Litwini stawią czoła Włochom, Szwajcarom, Irlandczykom z Północy oraz Bułgarom. Zarówno Litwa jak i Łotwa w udany sposób zakończyły zmagania w 2020 roku, więc daje to pewien optymizm przed kolejnymi spotkaniami o punkty!







