Vladislavs Gabovs (FK Liepāja): „Cel minimum to pierwsza trójka”

Przerwa od piłki nożnej spowodowana koronawirusem była ciężkim czasem dla każdego piłkarza – od zwykłego kopania na orliku po profesjonalnych zawodników. Swoimi przemyśleniami co do nadchodzącego sezonu z Szymonem Góralskim podzielił się Vladislavs Gabovs, który niedawno dołączył do FK Liepāji.

Szymon Góralski: Jak spędziłeś czas podczas tzw. „kwarantanny”?
Vladislavs Gabovs (FK Liepāja): Zanim zaczęła się cała przerwa, to trenowałem przygotowując się do nowego sezonu, ponieważ skończył mi się kontrakt z Rigą FC. Potem zacząłem szukać sobie nowego klubu, ale zaraz w Europie praktycznie wszędzie przerwano rozgrywki. W tym okresie trenowałem indywidualnie, aby po kwarantannie być formie i znaleźć miejsce w nowym klubie. Wyszło tak, że jestem w FK Liepāji.

Kiedy wróciliście do treningów zespołowych?
W połowie maja. Na początku musieliśmy trzymać dystans między sobą. Były to ćwiczenia z piłką w formie ścisłej, czyli bez przeciwnika. Również mieliśmy ćwiczenia kształtujące siłę. W następnym etapie pozwolono nam na treningi w całej grupie, z kontaktem, i mogliśmy również organizować gry wewnętrzne. Od czerwca na Litwie lub w Estonii łotewskie drużyny zaczęły rozgrywać między sobą sparingi. W naszym kraju nie było jeszcze do końca jasnych przepisów z rozgrywaniem gier kontrolnych, więc ekipy z Virslīgi odbywały je u naszych południowych i północnych sąsiadów.

Czy na pierwszym treningu pod dłuższej przerwie czuliście dużą radość, taką jak dzieci?
Oczywiście. W końcu dzieciakom pozwolili na zabawę (śmiech). No i przyjemnie też było spotkać się z kolegami po tak długiej przerwie. Bo inaczej jest trenować samemu, a inaczej w grupie. Muszę przyznać, że to było fajne uczucie.

Kiedy na meczach Virslīgi będą mogli pojawić się kibice?
Z tego co pamiętam to jest rekomendacja do końca czerwca na udział kibiców w meczu. Maksymalnie może ich się zjawić trzystu, a od 1. lipca nawet tysiąc. Natomiast nie wiem czy Virslīga pozwoli na mecze z udziałem publiczności.

Dlaczego zdecydowałeś się na przejście do FK Liepāji?
Po kwarantannie była to najlepsza propozycja dla mnie. Zgodziłem na warunki jakie mi zaoferowano, na nowe wyzwanie. W tym momencie nie jestem w najwyższej formie, ale wierzę, że poprzez treningi do niej dojdę i wywalczę miejsce w drużynie oraz dzięki mnie Liepāja będzie osiągała bardzo dobre wyniki.

Chciałem teraz zamienić słówko o pieniądzach. Czy jest duża różnica w zarobkach między Twoim byłym klubem a obecnym?
Oczywiście w Ridze FC więcej płacą piłkarzom, ale też nie wszystkim. W FK Liepāja są zawodnicy, którzy zarabiają więcej niż część w klubie ze stolicy.

A porównując FK Liepāję do średniego zespołu w polskiej Ekstraklasie, to gdzie więcej piłkarze zarabiają?
Myślę, że w FK Liepāji zarobki są dużo niższe.

Jak wygląda organizacja w Twoim obecnym klubie?
Jest na dobrym poziomie. Mamy fajne boiska treningowe i, można powiedzieć, taką normalną bazę. Miasto też pomaga klubowi. Oczywiście jeśli chodzi o mnie, tak jak wspominałem wcześniej, zarobki są niższe niż w Polsce czy w Ridze FC, ale i tak to całkiem niezłe pieniądze. Poza tym wszystko wygląda na poziomie profesjonalnym, więc nie muszę się martwić o organizację w klubie. Mogę skupić się w 100% na trenowaniu i grze.

Jeszcze pociągnę wątek zarobków. Mówiąc kolokwialnie – czy macie dużo do podniesienia z boiska?
Myślę, że tak. Bo nasze premie są zależne od miejsca w tabeli, ilości rozegranych minut, zwycięstw. Jeśli awansowalibyśmy do pucharów, to nasze wynagrodzenie również może się zwiększyć.

Jaki macie cel na najbliższy sezon? Czy jesteście w stanie zagrozić Ridze FC w walce o mistrzostwo?
Cel minimum to awans do europejskich pucharów, czyli pierwsza trójka. Ale oczywiście będziemy się starali powalczyć o mistrzostwo Łotwy. Wydaje się, że o tytuł najlepszej drużyny w kraju zmierzymy się oczywiście z aktualnym mistrzem, czyli Rigą FC, z RFS-em, który ma dobry skład, z Valmierą, która po wzmocnieniach wydaje się być mocniejszym zespołem, niż w zeszłym roku. Myślę, że około 5 drużyn, bo jeszcze dodajmy FK Ventspils.

Wydaje się, że głównym kandydatem do Mistrzostwa Łotwy jest Riga FC. Czy też tak uważasz?
Tak. Zdobyli dwukrotnie tytuł najlepszej drużyny w kraju i są głównym faworytem. Ale my i pozostałe drużyny powalczymy. Wszystko się rozstrzygnie na boisku.

A kto mógłby sprawić niespodziankę i w pojedynczych meczach zagrozić faworytom ligi? Na myśli mam FK Jelgavę.
Oczywiście. To jest możliwe. Wszyscy mogą sprawić niespodziankę, bo mamy w tym sezonie 3 rundy, czyli 27 meczów. Każde spotkanie będzie bardzo ważne, będzie miało dużo większe znaczenie niż w poprzednim roku. Każda strata punktów może okazać się bardzo kosztowna.

Czyli liga u was skończy się po 27 kolejkach? Po nich nie będzie żadnych podziałów na grupy?
Tak. 27 kolejek i poznamy ostateczny kształt tabeli.

W poniedziałek inauguracja ligi. Czy cieszysz się z tego powodu?
Oczywiście. W końcu będzie można zacząć grać o stawkę. To były najdłuższe przygotowania każdego piłkarza do sezonu w historii ligi łotewskiej.

No i w poniedziałek rozegracie mecz 1 kolejki na wyjeździe z BFC Daugavpils. Co możesz powiedzieć o tym rywalu? Czy znacie ich słabe i mocne strony?
Teraz przygotowujemy się do sezonu i nasz najbliższy cel to mecz w Daugavpils. Nasz rywal dokonał kilku zmian w składzie. Uważam, że jest to zespół, który będzie trochę mocniejszy niż w zeszłym roku. Natomiast my na papierze mamy mocniejszy skład ale boisko to zweryfikuje. Trzeba też wziąć pod uwagę, że to będzie pierwszy mecz, sporo emocji z nim związanych, po tak długiej przerwie. Nie ma co liczyć na łatwe spotkanie i naszą pewną wygraną. Tak nie będzie. W tamtym roku FK Liepāja nie wygrała ani razu z BFC Daugavpils. Także to będzie bardzo ważna potyczka.

Natomiast czy zagracie na – moim zdaniem – delikatnie mówiąc nie najlepszym sztucznym boisku?
Tak.

Czyli tam się nic nie zmieniło?
Nic się zmieniło. Boisko nie jest najlepsze.

Słyszałem, że 15 lat temu było to bardzo dobre boisko ze sztuczną trawą.
15 lat temu prawdopodobnie nie, bo wtedy tam była normalna murawa. Dopiero później oni zmienili.

Czego życzyć Ci w nadchodzącym sezonie?
Powodzenia w walce o mistrzostwo i najważniejsze żeby odbywała się ona bez kontuzji.

Share on facebook
Share on twitter

Logowanie