Podczas gdy oczy polskich kibiców zwrócone były na spotkanie biało-czerwonych z Austrią, w Skopje swój mecz grała Macedonia Północna z Łotwą. Na papierze są to 2 najsłabsze drużyny w grupie, ale faworytem i tak pozostawali gospodarze. Łotysze jechali na trudny teren a Macedończycy wykonali swoje zadanie. Niespodzianki nie było, a nowy szkoleniowiec nie znalazł lekarstwa na stare problemy reprezentacji Łotwy.
Przez pierwsze 10 minut było w porządku. W 11. Alioski zdobył bramkę, a drugiego gola w 29. minucie zdobył Elif Ełmas z Fenerbahce. Do przerwy bilans dla Łotwy był tragiczny – Macedonia oddała 17 strzałów na bramkę (2 celne), zaś Łotwa… 2 (1 celny). W 33 minucie wyjątkowo słabo dysponowanego Vaninsa w bramce zastąpił Pavels Steinbors. Niewykluczone, że to golkiper Arki Gdynia wyjdzie w pierwszym składzie przeciwko Polsce.
Druga połowa była na szczęście lepsza, bo Łotwa stworzyła sobie więcej okazji, z czego jedna zakończyła się golem. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Denissa Rakelsa, Darko Velkovski wbił gola samobójczego. To była 87. minuta czyli sam koniec meczu. Ewentualne nadzieje Łotyszów pogrzebał Ełmans zdobywając gola w trzeciej minucie doliczonego czasu. Końcowy bilans to 25-7 w strzałach dla Macedonii. Jedynie 2 próby Łotwy były celne…
To z kolei obnaża po raz kolejny największą słabość podopiecznych Stojanovicia – ofensywę. To nie jest nic nowego, rozwiązania nie znalazł poprzedni trener, a Liga Narodów gdzie ciężko było o gole nawet z Andorą jest najlepszym tego podsumowaniem. Sprawy nie ułatwiała także kontuzja Davisa Ikaunieksa, zawodnika roku 2018 na Łotwie. Według relacji jego brata, Janisa, piłkarz czeskiego Jablonca bardzo przeżywał fakt, że nie będzie mógł wystąpić w meczach z Macedonią i Polską. W drużynie brak jest też lidera, który pociągnąłby całą grę do przodu, który nie miałby oporów przed wzięciem gry na swoje barki.
Swój debiut zanotował za to zaledwie 18-letni Kristers Tobers z FK Liepaji. Jedynie młodzież na ten moment może stanowić jakąkolwiek nadzieję na zmianę fatalnej sytuacji łotewskiej piłki. Na ten moment łotewski futbol stoi na katastrofalnym poziomie a spotkanie z Macedonią tylko to potwierdza – Łotysze byli gorsi pod każdym aspektem: wynik, liczba strzałów, liczba podań, posiadanie piłki… A warto przypomnieć, że to był dla Łotwy teoretycznie najłatwiejszy rywal. Z każdym kolejnym będzie już tylko trudniej…








