Intensywna przerwa między dobiegającym końca obecnym, a nowym sezonem czeka litewską federację. Czołowe zespoły I Lygi wyraziły zdanie, że zechcą grać na najwyższym szczeblu rozgrywek tylko w razie poszerzenia A Lygi.
Oferta „nie do odrzucenia”
Pogłoski o zmianie formatu uczestników w A Lydze i na jej zapleczu w I Lydze pojawiły się już pod koniec września. Teraz sprawy nabrały jeszcze bardziej dynamicznego obrotu, za sprawą swego rodzaju paktu, który zawiązały zespoły z czołowych lokat I Lygi. Džiugas Telsze, Banga Gorżdy, Vytis Wilno i Dainava Olita (Alytus) zgodzą się na wejście do A Lygi tylko w komplecie, co oznacza konieczność powiększenia rozgrywek. Minimum do 10 zespołów, a najlepiej do 12, tak twierdzą sami zainteresowani. Problem LFF polega na tym, że jako federacja ma nieco związane ręce. Awanse i spadki na Litwie działają na innych zasadach niż w przypadku pozostałych państw.
Co na to reszta?
Jak już nie raz na łamach strony wspominałem, o tym na którym poziomie zagra dana drużyna decydują w pierwszej kolejności finanse, dopiero potem wynik sportowy. Opisana wyżej czwórka bez konsekwencji może zrezygnować z awansu, a wtedy procedura znalezienia chętnego do A Lygi utrudnia się. Zwłaszcza, że wszystkie wspomniane kluby mają dość stabilną jak na litewskie warunki sytuację finansową. Ciekawe jest stanowisko klubów A Lygi, które w większości są za utrzymaniem 8-zespołowego składu ligi, 6 z nich popiera pomysł z 5 rundami. Jak podaje serwis futbolas.lt, za porzuceniem takiego formatu rozgrywek są osoby z kierownictwa wielkiej litewskiej dwójki – Żalgirisu Wilno i Sūduvy.
Słabszy może więcej
W tej sytuacji to paradoksalnie drużyny z niższego szczebla mają istotniejszą rolę. A Lyga w tym roku po upadku Stumbrasa kończy zmagania w 7-drużynowym składzie. Sytuacje Palangi i Atlantasu to jedna wielka niewiadoma, obydwa zespoły przystąpiły do rywalizacji w A Lydze na mocy dobrej woli federacji. Klubów stabilnie egzystujących na najwyższym poziomie jest zatem zaledwie… pięć. To raptem jeden zespół więcej niż pakt drużyn z 1. Lygi. Nie wiadomo jaki format ostatecznie będą mieć w przyszłym sezonie obydwie ligi, ale przed federacją trudny orzech do zgryzienia. W przypadku 8-drużynowego składu trzeba szukać chętnego od… szóstego miejsca w tabeli I Lygi, które zajmuje beniaminek FA Šiauliai. Ktoś zainteresowany znajdzie się na pewno, tylko czy będzie to zespół który uniknie przedwczesnego końca sezonu, lub hokejowych wyników w starciach z najlepszymi?







